Mała muzułmanka przyszła z ojcem na protest przeciw Trumpowi. Tam spotkali rabina z synem

"Już to widzieliśmy. Nigdy więcej" - z taką tabliczką na protest przeciw zamknięciu granic USA przyszła żydowska rodzina. Tam spotkali protestujących muzułmanów.

Chaos na lotniskach, zatrzymania osób z ważnymi wizami i zielonymi kartami, masowe protesty w największych miastach USA. Tak wyglądały pierwsze godziny i dni po wprowadzeniu przez Donalda Trumpa zakazu przyjmowania uchodźców i wpuszczania obywateli siedmiu państw muzułmańskich. 

Pikieta przeciwko polityce imigracyjnej Trumpa odbyła się w poniedziałek także na lotnisku O’Hare w Chicago. Był tam fotoreporter Nuccio DiNuzzo z "Chicago Tribune". Wśród zrobionych przez niego zdjęć jedno zostało udostępnione dziesiątki tysięcy razy w mediach społecznościowych.

Widać na nich dwóch ojców. Muzułmanin trzyma na barkach swoją córkę, w ręku ma tabliczkę z napisem "empatia". Obok niego stoi rabin ze swoim synem. 9-latek trzyma napis "na nienawiść nie ma tutaj miejsca", jego tata: "Już to widzieliśmy. Nigdy więcej. Żydzi przeciwko zakazowi".

- Pomyślałem, że to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Z jednej strony muzułmańskie dziecko, z drugiej żydowski tata z synem, wszyscy uroczy. Wiedziałem, że to będzie ważne zdjęcie - mówił później fotograf.

Wiele osób, które dzieliło się zdjęciem na Facebooku i Twitterze podkreślało, że reprezentuje ono amerykańskie wartości: otwartość, tolerancję i wzajemny szacunek. "To jest Ameryka, która jest warta każdej sekundy czekającej nas walki" - napisał Gavin Newsom, wicegubernator Kalifornii. 

"Wszystko stało się bardzo szybko"

Historia zdjęcia ma swój ciąg dalszy. Po tym, jak zdobyło ono popularność, uwiecznione na nim rodziny postanowiły spotkać się na kolacji - opisuje "Chicago Tribune".

- To wszystko stało się bardzo szybko - mówił rabin Jordan Bendat-Appell, który był na lotnisku z 9-letnim synem Adinem. Tam właśnie spotkali Fatiha Yildirima i jego 7-letnią córkę Meryem. Bendat-Appell powiedział dziennikarzom, że dziadkowie jego syna ze strony mamy przetrwali Holocaust i żyli w obozach dla uchodźców. Podkreślał, że powinniśmy uczyć się z naszej historii. 

Yildirim przyszedł na lotnisko z rodziną, by zanieść prowiant pracującym tam pro-bono prawnikom, który pomagali zatrzymanym. - Jesteście prawdziwymi bohaterami - mówił.

- Niektórzy uważają, że muzułmanie i Żydzi się nienawidzą, że jest między nami napięcie. Ale my nie walczymy ze sobą. Rozmawialiśmy normalnie - opowiadał Yildirim. - Razem możemy propagować pokój - dodał. Jeszcze na lotnisku rodzice wymienili się numerami. Po kilku dniach zadzwonili do siebie i umówili się na spotkanie. 

Żydzi wyrażali wsparcie dla muzułmanów po decyzji Trumpa także w innych miejscach. Poniższe zdjęcie protestujących z tabliczką "Żydzi stoją razem z muzułmanami" wykonano w Londynie.

Protest w LondynieProtest w Londynie DYLAN MARTINEZ / REUTERS / REUTERS

 

Więcej o: