Piękne zakończenie wieloletniej współpracy. Obama w niezwykły sposób pożegnał się z Bidenem

Barack Obama zaprosił w czwartek swojego zastępcę Joego Bidena na kameralne spotkanie pożegnalne. Na miejscu okazało się jednak, że oprócz ciepłych słów prezydent USA chce go wyróżnić najwyższym odznaczeniem w kraju - Medalem Wolności.

Kadencja obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy dobiega końca. Nadszedł więc czas pożegnań. Kiedy Joe Biden, zastępca i bliski przyjaciel Obamy, przyjął w czwartek zaproszenie do Białego Domu, spodziewał się kameralnego spotkania podsumowującego wiele lat współpracy polityków. Obama zaplanował dla niego jednak coś zupełnie innego. Na zakończenie prezydentury postanowił odznaczyć Bidena Prezydenckim Medalem Wolności z wyróżnieniem. Zaskoczony wyraźnie wiceprezydent, długo nie mógł się otrząsnąć i nie potrafił ukryć łez wzruszenia.  

Obama w podniosłych słowach mówił o tym, jak wspaniałą osobą jest wiceprezydent. - Joe Biden uosabia prawdziwą miłość, służbę pozbawioną samolubności i życie w pełni - powiedział Obama w czasie uroczystości transmitowanej w telewizji. Jego zastępca nie krył wzruszenia.

- Mam tylko nadzieję, że kiedy moje nazwisko pojawi się w podręcznikach historii, przy okazji opisywania prezydentury Baracka Obamy, będzie w nich napisane, że byłem częścią podróży niezwykłego człowieka, który zrobił niezwykłe rzeczy dla tego kraju - mówił Biden.

Biden jak Jan Paweł II

Prezydencki Medal Wolności to najwyższe odznaczenie cywilne Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA odznacza nim tych, którzy szczególnie przysłużyli się bezpieczeństwu lub narodowym interesom kraju, pokojowi na świecie czy kulturze. Medal Wolności z wyróżnieniem otrzymały do tej pory takie osoby jak papież Jan Paweł II czy sekretarz stanu Colin L. Powell.

 

 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Piękne zakończenie wieloletniej współpracy. Obama w niezwykły sposób pożegnał się z Bidenem
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl