Polak podciął sobie gardło w walijskim sądzie. Czekał na wyrok za molestowanie seksualne

33-letni Polak został oskarżony o molestowanie seksualne. Podczas procesu przyznał się do winy. Jednak zanim sąd zdążył oficjalnie ogłosić wyrok, ten wyciągnął ostry przedmiot i wbił go sobie w szyję.

Łukasz P. trafił przed sąd w Walii w związku z wydarzeniami z 30 października 2016 roku. W jednym ze sklepów złapał wtedy ekspedientkę za nadgarstki i zaczął całować. Incydent zarejestrowały kamery, a mężczyznę aresztowano dwa dni później. Proces w tej sprawie odbył się dziś rano w Haverfordwest Magistrates' Court. 

Podczas rozprawy Polak przyznał się do winy. Po czym poprosił o wyjście do łazienki. Kiedy z niej wrócił z powrotem usiadł na ławie oskarżonych. Proces zbliżał się ku końcowi. Sędzia miał ogłosić oficjalny wyrok. Wtedy 33-latek zaczął wbijać w swoje gardło ostry przedmiot - relacjonował dziennikarz "Western Telegraph", który był obecny na sali.

Ochrona natychmiast ewakuowała wszystkich z pomieszczenia, a na miejscu pojawili się ratownicy. Mężczyzna helikopterem został przetransportowany do najbliższego szpitala.

Nie wiadomo w jakim stanie jest obecnie. Sąd został tymczasowo zamknięty. Natomiast policja nie udziela informacji w związku z tym wydarzeniem - ustalili dziennikarze BBC.

 

Więcej o: