"Musiałam wygrzebać się spod wielu ciał. To było przerażające" [RELACJE ŚWIADKÓW ATAKU W STAMBULE]

• W ataku terrorystycznym w klubie w Stambule zginęło co najmniej 39 osób• Ludzie salwowali się ucieczką skacząc do Bosforu• Świadkowie mówią, że wszędzie leżały ciała

W klubie Reina w Stambule w nocy doszło do ataku terrorystycznego. Zamachowiec zabił policjanta i zaczął strzelać do ludzi. W środku było nawet 500-600 osób. Wiele z nich ratowało się ucieczką skacząc do wody. Władze mówią o 39 ofiarach i 69 rannych. CZYTAJ WIĘCEJ O ZAMACHU >>>

- Zanim zrozumiałam, co się dzieje, mój mąż upadł na mnie - powiedziała AP Sinem Uyanik, która była w klubie, gdy padły strzały. - Musiałam wygrzebać się spod kilku ciał zanim wyszłam. To było przerażające - dodała.

"Nie widziałem, kto strzela, ale usłyszałem strzały, ludzie zaczęli uciekać. Policja weszła szybko do środka. Moja dziewczyna była na wysokich obcasach. Podniosłem ją i wyniosłem na swoich plecach" - napisał na Twitterze turecki piłkarz Sefa Boydas.

W klubie wybuchła panika, ludzie w popłochu uciekali. Nie wiadomo, czy napastnik coś krzyczał i w jakim języku. - Ludzie krzyczeli sto razy głośniej - relacjonuje piłkarz.

- Odwróciłam się, mąż nagle kazał mi położyć się na podłodze. Wbiegł jakiś człowiek, dwie czy trzy osoby zaczęły strzelać. Wtedy pojawiła się mgła, zemdlałam - opowiadała BBC inna kobieta, która była na miejscu. - Odzyskałam przytomność, gdy wkroczyły siły specjalne. Na ziemi leżały ciała - mówiła.

 

 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"Musiałam wygrzebać się spod wielu ciał. To było przerażające" [RELACJE ŚWIADKÓW ATAKU W STAMBULE]
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl