Kuzyn zamordowanego Polaka: "Walczył przed śmiercią. Potwierdziła mi to policja"

W Berlinie polska ciężarówka wjechała na teren jarmarku świątecznego, zabijając 12 osób. Zginął także kierowca pojazdu. Prawdopodobnie został zamordowany na kilka godzin przed atakiem. Policja mówi: nie poddał się, walczył.

W poniedziałek krótko po godz. 20 w stoiska jarmarku świątecznego w Berlinie przy placu Breitscheidplatz wjechała ciężarówka. Samochód należał do polskiej firmy, jednak jego kierowca został zamordowany, a samochód uprowadzony. Policja cały czas poszukuje sprawcy. Funkcjonariusze przesłuchali m.in. Ariela Żurawskiego, właściciela firmy transportowej, w której pracował Polak i który prywatnie był jego kuzynem.

180 cm wzrostu, 120 kg wagi

- Po obrażeniach można stwierdzić, i policja mi to potwierdziła, że walczył - powiedział dziennikarzom Żurawski. Mężczyzna widział tylko zdjęcie twarzy kuzyna, ale już na tej podstawie mógł ocenić brutalność ataku - rana cięta, sińce, opuchnięte oko. Nie widział za to ran postrzałowych, o których donoszą niektóre media.

Zdaniem Żurawskiego jego kuzyna musiało zaatakować kilka osób. Mężczyzna miał 180 cm wzrostu i ważył ok. 120 kilogramów. - Jedna osoba nie dałaby mu rady - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.

"Po prostu bardzo dobry człowiek"

 - Był bardzo dobrym człowiekiem, naprawdę - przekonywał Żurawski. Stwierdził, że kiedy tylko zobaczył dziwne ruchy ciężarówki na GPS-ie, od razu domyślił się, że coś jest nie tak. - Miał (zamordowany - red.) u nas ksywkę "Inspektor", tak wszystkiego przestrzegał - powiedział mężczyzna. Fakt, że miał opuścić miejsce rozładunku, zupełnie do niego nie pasował. 

"Nazywają mnie terrorystą"

Żurawski wspomniał również o reakcjach ludzi na wieść, że to jego ciężarówka była narzędziem ataku. Jak powiedział już policji, od czasu tego wydarzenia dostaje SMS-y z pogróżkami i złośliwe komentarze na oficjalnej stronie firmy na Facebooku.

- Nazywają mnie terrorystą. To chore - poskarżył się i podkreślił, że jego ciężarówka znalazła się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Więcej o: