Po prawie 4 latach bitwy reżim Asada świętuje zwycięstwo w Aleppo. Padają ostatnie dzielnice rebeliantów

Największe oblężenie syryjskiej wojny domowej właśnie dobiega końca. Po latach bitwy i potężnej ofensywie w ostatnich tygodniach, wojska reżimu Asada kontrolują praktycznie całość Aleppo. Zwolennicy reżimu świętują, a opozycja alarmuje nt. masowych egzekucji.

W mediach społecznościowych już pojawiły się zdjęcia sił prorządowych i popierających reżim Asada cywilów, którzy cieszą się ze zwycięstwa w Aleppo. W oficjalnych źródłach syryjskich, ani rosyjskich na razie nie podano informacji o tym, że przejęto kontrolę nad 100 proc. miasta. Zwycięstwo ogłosiły z kolei media irańskie. 

Ostatnie wiadomości mówią o rebeliantach broniących się w ostatnich 2-3 dzielnicach, rozciągających się na maksymalnie 3 km. Zajmowany przez nich teren to zaledwie 2 proc. powierzchni miasta, a ofensywa nie ustaje.  

Równocześnie z informacjami o świętowaniu zwycięstwa, pojawiają się doniesienia o masowych egzekucjach rebeliantów i cywilów w nowo zdobytych dzielnicach miasta. Kanał "Al Arabiya" pisze z kolei o czterech tysiącach mężczyzn, którzy po ucieczce z miasta zostali przymusowo wcieleni do armii.   

Dziennikarze i aktywiści piszą na Twitterze m.in. o masowych egzekucjach w szpitalach. Zabijane mają być także kobiety. W ostatnich dniach nie powiodły się próby wynegocjowania ewakuacji cywilów i poddania się rebeliantów w Aleppo. 

Upada symbol syryjskiej rebelii 

"Rosja i Syria są odpowiedzialne za wszystkie okrucieństwa, które zwycięskie bojówki popełniają  teraz w Aleppo!" - napisał na Twitterze Jan Egeland, doradca ONZ ds. sytuacji w Syrii. Siły prorządowe, które brały udział w operacji w Aleppo, to w dużej mierze nie Armia Syryjska, ale oddziały bojowników z innych państw, wspierane i finansowane m.in. przez Iran. 

Bitwa o Aleppo trwała od połowy 2012 roku. Zajęcie miasta było dużym sukcesem rebeliantów. Aleppo przed wojną było największym ośrodkiem miejskim Syrii, liczyło ok. dwa miliony mieszkańców. Przez dłuższy czas front ustabilizował się. Sytuacja zaczęła zmieniać się dopiero po tym, jak siły prorządowe wsparło rosyjskie lotnictwo. 

W 2016 roku wojska Asada przeszły do ofensywy. Udało im się odciąć rebeliantów w mieście od linii zaopatrzenia. Próby przerwania oblężenia nie udały się, a pod ofensywą w ostatnich tygodniach obrona rebeliantów całkowicie się załamała.

Przecięcie kontroli nad Aleppo to sukces zarówno strategiczny, jak i propagandowy dla Baszara al-Asada. Obrona miasta była jednym z symboli rebeliantów, a także wiązała znaczne siły prorządowe. Z drugiej strony bojownicy w mieście - których liczebność oceniania była na kilka tysięcy - stanowili tylko kilka procent całkowitych sił rebeliantów w kraju.

Palmira znów w rękach Państwa Islamskiego

Tymczasem siły prorządowe odniosły porażkę na innym froncie. Bojownicy tzw. Państwa Islamskiego (IS) przejęli w niedzielę kontrolę nad starożytną Palmirą we wschodniej Syrii.

Pomimo dużego wsparcia rosyjskiego lotnictwa, niespodziewanej ofensywy IS nie udało się zatrzymać. Ponadto bojownicy nacierają dalej i toczą walki bazę lotniczą kilkadziesiąt kilometrów na zachód od miasta

Przejęcie Palmiry przez IS nastąpiło dziewięć miesięcy po tym, jak bojownicy zostali stamtąd wyparci przez syryjskie siły rządowe i wspierające je siły rosyjskie. Bojownicy IS w Palmirze podczas jej okupacji trwającej blisko rok zniszczyli szereg niepowtarzalnych zabytków. M.in. dlatego odbicie miasta było dużym sukcesem i wykorzystano je w propagandzie Rosji i reżimu Asada. Miało to pokazywać skuteczność w walce z terrorystami. W ramach świętowania tamtego zwycięstwa, w starożytnych ruinach zagrała koncert rosyjska orkiestra symfoniczna.

Poza zajęciem miasta i okolic, Państwo Islamskie przejęło też m.in. instalacje wydobywcze ropy naftowej oraz broń i ciężki sprzęt, w tym czołgi i wozy bojowe piechoty.

 

 

 

Więcej o: