Renzi podał się do dymisji. "Dziękuję wszystkim. Niech żyją Włochy"

• Premier Włoch Matteo Renzi złożył wieczorem dymisję
• Wcześniej została uchwalona ustawa budżetowa
• Rezygnacja premiera jest wynikiem przegranego referendum

Premier Włoch Matteo Renzi złożył w środę dymisję na ręce prezydenta Sergio Mattarelli. Zrobił to kilka godzin po uchwaleniu budżetu przez parlament. Jego rezygnacja to rezultat porażki rządu w niedzielnym referendum konstytucyjnym. Gabinet Renziego pracował ponad 1000 dni. Zanim Sergio Mattarella ogłosi swą decyzję w tej sprawie, przeprowadzi wkrótce konsultacje z ugrupowaniami politycznymi. Zdaniem komentatorów prezydent nie jest zwolennikiem natychmiastowego rozpisania przedterminowych wyborów, o co apeluje opozycja. Przypuszcza się, że Mattarella zdecyduje się na powołanie rządu tymczasowego. 

 

Dowiedz się więcej:

Jakie zmiany proponował premier Włoch Matteo Renzi?

Ustawa przyjęta z inicjatywy rządu Matteo Renziego przewiduje zmiany w 47 artykułach konstytucji. Dotyczy przede wszystkim zniesienia tzw. doskonałej dwuizbowości, czyli jednakowych uprawnień Senatu i Izby Deputowanych. Licząca obecnie 315 mandatów izba wyższa stałaby się faktycznie radą regionów, w której zasiadałoby 95 ich przedstawicieli. Senat straciłby część uprawnień, na przykład prawo do głosowania nad wotum zaufania dla rządu. Ponadto rząd chciał obciąć koszty życia politycznego, zlikwidować Krajową Radę Ekonomii i Pracy i wprowadzić nowy podział kompetencji między państwem a regionami.

Jak wynik referendum komentują przeciwnicy rządowych zmian?

Po referendum triumfują ugrupowania opozycji, które nawoływały do odrzucenia ustawy: prawicowe Liga Północna i Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego oraz populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd. Wszystkie one twierdziły, że premierowi Renziemu chodzi wyłącznie o zdobycie większej władzy. Szef rządu odpowiadał, że tego nie przewiduje żadna poprawka do konstytucji. Forza Italia nawołuje do dymisji Renziego. Lider Ligi Matteo Salvini oświadczył, że to "zwycięstwo narodu nad wielkimi siłami".

Co powiedział premier Włoch po zakończeniu referendum?

- Przyjmuję pełną odpowiedzialność za tę porażkę - powiedział na przemówieniu krótko po północy premier Renzi. Pogratulował mocnego zwycięstwa kampanii przeciwko swoim reformom. Zaznaczył jednocześnie, że na przeciwnikach reform spoczywa teraz "wielka odpowiedzialność" za przyszłość. Po tym oznajmił, że w związku z referendum poda się do dymisji. - Viva l'Italia! - niech żyją Włochy - powiedział premier na zakończenie przemówienia. Nie wiadomo, czy prezydent poprosi innego polityka o sformowanie rządu, czy odbędą się nowe wybory.

Czytaj więcej o możliwych konsekwencjach tego referendum dla UE >>>

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Renzi podał się do dymisji. "Dziękuję wszystkim. Niech żyją Włochy"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl