Minister oddaje rolexa za 10 tys. dolarów. Dostał go "w prezencie" od dużej firmy

Szef resortu rolnictwa Filipin oddaje prezent za 10 tys. dolarów, bo nie zgadza się na "politykę prezentową". Na Facebooku opublikował szczery komentarz do całej sprawy.

Emmanuel Piñol, nazywany "Mannym", pełni funkcję sekretarza rolnictwa w filipińskim rządzie. W środę podczas kolacji z innymi członkami rządu oraz dużą firmą rolniczą otrzymał "niezobowiązujący" prezent. Jak się okazało po rozpakowaniu pudełka, był to zegarek marki Rolex, warty 10 tys. dolarów. Pinol zdecydował się oddać prezent.

Na swoim profilu na Facebooku napisał, dlaczego uczciwość jest tak ważną cechą przy sprawowaniu publicznego urzędu. - Mamy okres dawania prezentów, ale tego nie możemy przyjąć - napisał Pinol.

To tradycja, żeby wymieniać się drobiazgami na oficjalnych spotkaniach, zwłaszcza podczas rozmów z urzędnikami wyższego szczebla. Kiedy jednak zobaczyłem, co znalazło się w mojej paczce, prawie spadłem z krzesła! -  wyjaśnia Manny Piñol

Sekretarz potwierdził, że ma już jednego rolexa. Dostał go ponad 20 lat temu od przyjaciela. - Niestety, więcej czasu spędza u zegarmistrza niż na moim nadgarstku - dodał. Przyznał też, że bardzo chciałby mieć drugi taki zegarek. - Kto by nie chciał rolexa?

Zdecydował się jednak zwrócić zegarek, ponieważ przyjęcie tak drogiego prezentu jest niezgodne z prawem. Natomiast na drzwiach swojego gabinetu wywiesił kartę z napisem: "Nie dla polityki prezentowej". Piñol chce odesłać rolexa hojnemu "przyjacielowi", nie ujawnił jednak, kto to jest. Wiadomo tylko, że to przedstawiciel jednej z wielkich firm, które współpracują z departamentem rolnictwa.

Piñol zakończył swój wpis serdecznymi życzeniami świątecznymi i jedną przestrogą:

'Wiem, że to okres świąteczny, ale my, urzędnicy, musimy być bardzo uważni na to, jakie prezenty przyjmujemy i od kogo. Wesołych Świąt i niech Bóg Wam wszystkim błogosławi.'
Więcej o: