Gwiazdy tańczyły na lodzie w przebraniach jak z obozu zagłady. "Nisko upadli dla sławy"

Żona rzecznika Putina w łyżwiarskim talent show "Epoka lodowcowa" wystąpiła w stroju Żydówki z obozu koncentracyjnego. Tłumaczyła, że to hołd złożony ważnemu filmowi o Holokauście. Odbiór jej występu na świecie był jednak zupełnie inny.

W rosyjskim odpowiedniku programu "Gwiazdy tańczą na lodzie" Tatiana Nawka i Andriej Burkowski zaprezentowali układ, który media na całym świecie określają jednoznacznie - skandaliczny i pozbawiony smaku. Żona rzecznika Władimira Putina i jej towarzysz, ubrani w pasiaki przystrojone gwiazdami Dawida, kręcili radosne piruety przy dźwiękach piosenki "Beautiful That Way" - znanej z filmu "Życie jest piękne". Zachwyceni sędziowie przyznali parze najwyższe noty.

 

Lekkoduszny występ na podstawie trudnej historii

Nawka wyjaśniała, że układ był inspirowany włoskim filmem "Życie jest piękne". To historia ojca, który wraz z 5-letnim synem trafia do obozu koncentracyjnego. Mężczyzna, chcąc uchronić dziecko przed koszmarem Holokaustu, wmawia mu, że biorą udział w zabawie dla dorosłych.

- Musicie koniecznie pokazać dzieciom ten film! Nasze dzieci powinny wiedzieć i pamiętać o tych strasznych czasach - napisała na swoim profilu na Instagramie.

 

Nawka próbowała oddać słodko-gorzką atmosferę filmu, jednak zdaniem krytyków jej występ był nie na miejscu.

- Szokuje mnie kompletna bezmyślność stojąca za tym aktem... Na długo po tym, jak zapomnimy, że byli łyżwiarzami, będziemy pamiętać, jak nisko upadli dla sławy - powiedział CNN Jeremy Jones, dyrektor w organizacji zajmującej się sprawami australijskich Żydów.

Miri Regew, izraleska minister kultury i sportu w wywiadzie dla Army Radio również nie zostawiła na występie suchej nitki. - Nawiązania do Holokaustu nie są odpowiednim materiałem na imprezy, tańce czy reality show. Każda próba zaprezentowania Holokaustu w ten sposób jest niewłaściwa i nie powinna mieć miejsca - powiedziała.

 

 

Więcej o: