To nie kadry z Bonda. Tak wygląda lądowanie śmigłowca MH-60R Seahawk na okręcie w czasie sztormu

Duńskie Siły Powietrzne pochwaliły się naprawdę niecodziennym nagraniem. W ekstremalnych warunkach północnego Atlantyku przeprowadziły test nowych śmigłowców Sikorsky MH-60R Seahawk zamówionych na potrzeby duńskiego wojska.

Lądowanie śmigłowcem na morzu zawsze wymaga uwagi i doświadczenia od pilota. Jeśli do tego dołożymy ekstremalne warunki północnego Atlantyku w czasie sztormu, to zadanie wydaje się być ponad siły maszyny i człowieka.

A jednak właśnie w takich okolicznościach Duńczycy razem z pilotami testowymi australijskiej firmy Prism Defence [przygotowuje oprogramowanie, ćwiczy pilotów na potrzeby latania w najcięższych warunkach pogodowych - red.] postanowili sprawdzić nowe śmigłowce Seahawk. Jak podaje portal special-ops.org, lądowanie sfilmowano na wzburzonych wodach niedaleko Wysp Owczych, w połowie drogi między Norwegią a Islandią.

Pomimo wysokich fal i potężnego wiatru, pilotom udało się tak pokierować maszyną, że  ta (choć nie od razu) została bezpiecznie i precyzyjnie posadzona na lądowisku na rufie okrętu patrolowego. Jak trudne to było zadanie, można zobaczyć na nagraniu udostępnionym przez duńską armię.

 

Do zadań nowych śmigłowców Seahawks będzie należała m.in. obserwacja morza, zwalczanie jednostek nawodnych i ochrona własnych, patrolowanie granic i łowisk, akcje poszukiwawcze oraz ratownictwo morskie.

W 2012 roku duńskie Siły Powietrzne zamówiły dziewięć śmigłowców MH-60R Seahawks. Do tej pory otrzymały trzy z nich. Pozostałe śmigłowce będą dostarczone w 2018 roku. Całkowity koszt zakupu maszyn, w tym także wsparcie logistyczne, określono na poziomie 686 mln dolarów.  

Maszyny stacjonują w bazie w lotniczej Karup.