Najpierw długo milczał. Teraz Bob Dylan oświadcza, że nie przyjedzie, by odebrać Nobla

• Bob Dylan nie odbierze osobiście nagrody Nobla w Sztokholmie• O jego decyzji poinformowała dziś Akademia Szwedzka• Muzyk stwierdził, że na przyjazd nie pozwalają mu "inne obowiązki"

Bob Dylan nie przyjedzie w grudniu do Sztokholmu, by odebrać przyznaną mu nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Muzyk i poeta wytłumaczył Akademii Szwedzkiej, że na drodze stoją mu "inne obowiązki" . "Bardzo chciałby móc odebrać nagrodę osobiście, ale inne obowiązki sprawiają, że jest to, niestety, niemożliwe. Podkreślał jednak, że jest zaszczycony otrzymaniem nagrody Nobla" - napisała Akademia w komunikacie. 

Dowiedz się więcej:

Za co Bob Dylan otrzymał Nagrodę Nobla?

Dylan został uhonorowany literacką Nagrodą Nobla za "tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni". Jest pierwszym amerykańskim twórcą nagrodzonym Noblem od 1993 roku, kiedy to nagrodę otrzymała Toni Morrison. Jest też pierwszym muzykiem, który otrzymał tę nagrodę od początku istnienia literackiego Nobla.

Jak długo muzyk milczał ws. wyróżnienia?

Dylan od 13 października, przez ponad dwa tygodnie, pozostawał nieuchwytny dla mediów oraz Akademii Szwedzkiej, która próbowała się z nim skontaktować. Agencja Reutera przypominała, że muzyk od dawna stara się unikać kontaktu z mediami w trosce o swą prywatność. Jego milczenie i brak jakiejkolwiek reakcji na przyznanie nagrody nie wszyscy przyjęli ze zrozumieniem. Jeden z członków Akademii Szwedzkiej uznał zachowanie Dylana za "niegrzeczne i aroganckie". W końcu wyznał, że ciężko mu uwierzyć, iż został nagrodzony. "Czyż to nie jest coś niesamowitego?" - pytał retorycznie. Zapowiadał też, że "absolutnie chce wziąć udział w ceremonii wręczenia nagrody" zaplanowanej na 10 grudnia w Sztokholmie, "jeśli tylko to będzie możliwe"

Kim jest Bob Dylan?

Dylan powiedział kiedyś, że "myśli o sobie przede wszystkim jako o poecie, dopiero później muzyku". - Żyłem jak poeta i umrę jak poeta - podkreślał. Robert Allen Zimmerman debiutował jako muzyk w 1962 roku albumem wydanym pod pseudonimem "Bod Dylan", który przybrał na cześć walijskiego poety Dylana Thomasa. Zafascynowany postacią Woody'ego Guthriego, autora pierwszych protest songów, pisał teksty o niesprawiedliwości społecznej, segregacji rasowej i piosenki publicystyczne. Po płycie "Freewheelin'" (1963), na której zamieścił pieśni "Blowin' in the Wind" i "A Hard Rain's A-Gonna Fall", został okrzyknięty głosem pokolenia. Jest też twórcą muzyki filmowej, zdobywcą Oscara za utwór "Things Have Changed" napisany do filmu "Cudowni chłopcy". Dylan siedem razy nagradzany był nagrodą Grammy. W 2008 roku został laureatem nagrody Pulitzera za "głęboki wkład w muzykę popularną i amerykańską kulturę". W maju skończył 75 lat. Urodziny świętował premierą 37. w dorobku studyjnej płyty "Fallen Angels" z dziesięcioma piosenkami z wczesnego repertuaru Franka Sinatry.