W samolocie znaleźli martwe niemowlę, leżało w toalecie. Matka była w siódmym miesiącu ciąży

Tragicznego odkrycia dokonali pracownicy lotniska w Dżakarcie. W toalecie samolotu, który przyleciał ze stolicy Kataru, znaleźli martwe niemowlę.

To był szok nie tylko dla załogi samolotu Qatar Airways, ale też dla miejscowej policji i służb medycznych. Kiedy wczoraj po południu pracownicy lotniska sprzątali pokład maszyny, która chwilę wcześniej wylądowała na lotnisku Soekarno-Hatta, w toalecie znaleźli martwe niemowlę - czytamy na stronie indonesiaexpat.biz

Funkcjonariusze, którzy badają sprawę, nie wiedzą na razie, czy dziecko urodziło się na pokładzie, w czasie lotu, czy też zostało w jakiś sposób wniesione do samolotu i porzucone. Policja podejrzewa, że matką jest indonezyjska pomoc domowa.

- Nadal badamy jej motywy. Jeśli urodziła na pokładzie, to czemu nikogo nie powiadomiła albo nie poprosiła o pomoc w takiej sytuacji? - pyta rzecznik policji. 

Służby potwierdziły, że chłopczyk zmarł tuż po narodzinach, a jego matka była dopiero w siódmym miesiącu ciąży. Nie wiadomo jednak, czy to jej umyśle działanie doprowadziło do wcześniejszego porodu. Kobieta znajduje się pod ścisłą opieką lekarzy, a jej stan uniemożliwia składanie wyjaśnień. 

Więcej o: