Po porodzie dostali rachunek. A na nim... Prawie 40 dolarów za przytulenie swojego dziecka

Prawie 40 dolarów musieli zapłacić rodzice za przytulenie własnej pociechy tuż po jej przyjściu na świat. Wystawiono nawet rachunek.

39,35 dolarów - na tyle amerykańska służba zdrowia wycenia przytulenie własnego dziecka. Właśnie taką kwotę musieli zapłacić świeżo upieczeni rodzice za to, że przez chwilę trzymali w ramionach swoje dziecko, które przyszło na świat w wyniku cesarskiego cięcia. 

Zdjęcie rachunku, który wystawił jeden ze szpitali w USA, opublikował w serwisie reddit.com tata dziecka. Rachunek możecie zobaczyć tutaj.

Pielęgniarka zapytała moją żonę, czy chciałaby przytulić nasze dziecko po tym, jak się urodzi. Każdy powiedziałby, że tego chce. Ja mogłem trzymać moje dziecko, gdy leżało na klatce piersiowej mojej żony. Pielęgniarka wzięła mój aparat, by zrobić nam kilka zdjęć

- opisuje mężczyzna. Tłumaczy, że gdy dostał rachunek i zobaczył, że za przytulenie dziecka ma zapłacić prawie 40 dolarów, nie zdenerwował się - sytuacja raczej go rozbawiła. Przekonuje też, że nie ma pretensji do szpitala, a sprawa ukazuje tylko absurdy, które od lat są obecne w amerykańskiej służbie zdrowia. 

Wszyscy, którzy nam towarzyszyli podczas zabiegu spisali się świetnie. Wszystko było w porządku. Po prostu roześmialiśmy się z żoną, gdy zobaczyliśmy rachunek

- przekonuje.

"Jak w USA ktokolwiek może mieć dziecko?"

Komentujący post nie zostawili na amerykańskiej służbie zdrowia suchej nitki. "To absurd! Jak w USA ktokolwiek może mieć dziecko?" - pytali niektórzy. Inni przekonywali, że niedługo na amerykańskich ulicach zaroi się od bezdomnych rodzin. "To ostatnia rzecz, której nam trzeba. By na ulicach mieszkały rodziny, które zbankrutowały, bo urodzenie ich dzieci było tak drogie" - napisał jeden z użytkowników. 

W jednym z komentarzy, które znalazły się pod zdjęciem, jest też wypowiedź pielęgniarki, która pracuje na porodówce. Kobieta postanowiła wytłumaczyć, dlaczego dodatkowa kwota mogła pojawić się na rachunku.

Nie wiedziałam, że szpital dolicza za to opłaty. Muszę jednak wytłumaczyć, że przytulenie dziecka na sali operacyjnej wymaga dodatkowego personelu, który musi kontrolować, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku. (...) Przytulenie dziecka tuż po cesarskim cięciu jest nowością i bardzo ważne jest, by była przy nim jeszcze jedna osoba, która czuwa nad jego bezpieczeństwem

 Na szczęście w Polsce, ani publiczne ani prywatne szpitale nie podbierają dodatkowych opłat za możliwość przytulenia noworodka. 

 A TERAZ ZOBACZ: Tłumy na kiermaszu 8-letniej Asi z Poznania

 

 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Po porodzie dostali rachunek. A na nim... Prawie 40 dolarów za przytulenie swojego dziecka
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl