Francja. Wypełnili samochód butlami z gazem i chcieli wysadzić obok Notre Dame. "To miała być zemsta"

• Francuska policja zatrzymała mężczyznę, który mógł planować zamach• To radykalny islamista, jego wspólniczki też trafiły do aresztu• To oni mogli wypełnić samochód butlami z gazem i postawić obok katedry

Francuska policja zatrzymała mężczyznę, który mógł planować zamach we Francji - wcześniej służby aresztowały w tej sprawie 3 kobiety. To efekt śledztwa, które ruszyło po tym, jak w pobliżu katedry Notre-Dame znaleziono samochód wyładowany butlami z gazem i butelkami z olejem napędowym. Auto nie miało tablic rejestracyjnych. Nie było w nim zapalników, znaleziono natomiast zapiski po arabsku. Prezydent Francois Hollande oświadczył, że udaremniono zamach oraz rozbito grupę terrorystyczną.

Dowiedz się więcej:

Kim jest zatrzymany mężczyzna? 

To partner jednej z zatrzymanych kobiet i radykalny islamista, był znany z tego powodu służbom wywiadowczym. Jego brat przebywa obecnie w areszcie - trafił do niego przez powiązania z dżihadystą, który w czerwcu zabił policjanta i jego partnerkę w ich domu na przedmieściach Paryża - podało AFP. 

Co wiadomo o zatrzymanych kobietach? 

To trzy kobiety w wieku 39, 23 i 19 lat. Najmłodsza z nich, Ines Madani, planowała wyjechać do Syrii. Zadeklarowała też wierność dżihadystom z tzw. Państwa Islamskiego (IS) - poinformowało o tym źródło bliskie śledztwu. Do jej ojca należał samochód, który znaleziono w pobliżu katedry Notre Dame. Kobieta została postrzelona - wcześniej zraniła nożem jednego z policjantów, który brał udział w jej zatrzymaniu. - Zatrzymane w czwartek kobiety są zradykalizowane i przypuszczalnie przygotowywały nowe brutalne działania, do których miało dojść w najbliższym czasie - oświadczył szef francuskiego MSW Bernard Cazeneuve.

Jakie były możliwe motywy osób, które planowały zamach ?

Prawdopodobnie chcieli pomścić śmierć rzecznika i człowieka numer dwa w IS Abu Mohammeda al-Adnaniego w Syrii - donoszą o tym zagraniczne media, m.in. radio RTL. IS pod koniec sierpnia potwierdziło, że Adnani nie żyje. 

A TERAZ ZOBACZ: Tak upada potęga dżihadu 

 

Więcej o: