"Usłyszeliśmy rozpaczliwe wycie". Romeo spędził pod gruzami 10 dni. I przeżył

10 dni po trzęsieniu ziemi we Włoszech z ruin wydobyto żywego psa. Golden retriever o imieniu Romeo jest w bardzo dobrym stanie - choć przez cały ten czas nie jadł ani nie pił.

Gdy zaczęły się wstrząsy, właściciele psa spali na drugim piętrze domu. Kiedy budynek się zawalił, Romeo był na pierwszym piętrze. Para zdołała się uratować, a potem przez wiele godzin szukała swego czworonoga. Niestety, bez skutku.

10 dni po trzęsieniu ziemi właściciele domu wrócili wraz ze strażakami do ruin, by pozbierać swe rzeczy. Gdy przybyli na gruzowisko, nagle usłyszeli szczekanie psa. - Natychmiast zaczęliśmy usuwać gruzy, kierując się jego rozpaczliwym wyciem - relacjonował jeden ze strażaków. - To niewiarygodne, ale pies był w dobrym stanie - podkreślił.

Okazało się, że niektóre belki zdołały utrzymać ciężar stropów. W ten sposób powstała nisza, w której pies mógł przetrwać - choć nie miał jedzenia i picia. Strażacy nie kryją zdumienia dla siły czworonoga, który wydobyty z gruzów zaczął od razu biegać. Szczęśliwi państwo od razu zabrali Romeo do swego prowizorycznego schronienia w miasteczku namiotowym.

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,2 nawiedziło Włochy 24 sierpnia. W wyniku wstrząsów zginęło 295 osób. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Weź udział w dyskusji:
"Usłyszeliśmy rozpaczliwe wycie". Romeo spędził pod gruzami 10 dni. I przeżył
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl