Wielka burza, samolot wpadł w turbulencje. "Spadał jak zepsuta winda". 24 osoby w szpitalu

• 22 pasażerów i 2 członków załogi samolotu linii JetBlue w szpitalu• Podczas lotu z Bostonu do Sacramento doszło do turbulencji• Turbulencje były spowodowane przez burzę, przez którą leciał samolot

Co najmniej 22 pasażerów i 2 członków załogi trafiło do szpitala po silnych turbulencjach, do których doszło w czwartek w Airbusie A320 linii JetBlue - podaje CNN. Samolot leciał z Bostonu do Sacramento, ale został skierowany finalnie do Rapid City, gdzie doszło do awaryjnego lądowania.

Dowiedz się więcej:

Co działo się na pokładzie samolotu?

Jeden z pasażerów w rozmowie z CNN przyznaje, że kobieta siedząca przed nim "uniosła się pół metra nad podłogą", bo nie miała zapiętego pasa. Mężczyzna musiał złapać ją i przytrzymać na siedzeniu. Ludzie uderzali głowami o sufit. Samolot miał gwałtownie spadać, a potem unosić się. - Samolot spadał 25, 50 pięter, jak zepsuta winda - mówi pasażer cytowany przez nzherald.co.nz. Uszkodzeniu uległa nawet toaleta.

Co było powodem turbulencji?

Według meteorologów, powodem tak silnych turbulencji był pas burzowy w Dakocie Południowej. Samolot wleciał w jedną, a potem drugą burzę. Pilotowi mimo starań nie udało się ominąć zjawiska atmosferycznego.

Więcej o: