Strzelanina w nocnym klubie na Florydzie. Co najmniej 2 osoby nie żyją, 17 jest rannych

• Napastnik otworzył ogień do do bawiących się nastolatków
• Media informują o dwóch ofiarach śmiertelnych i 17 osobach rannych

Na razie nie wiadomo, co było powodem ataku. CBS podaje, że do strzelaniny doszło na parkingu przed klubem.

 

W Club Blu w Fort Myers zorganizowano imprezę dla nastolatków, część z nich miała ok. 13 lat. Jak opowiadał jeden ze świadków, w pewnym momencie usłyszeli strzały - było ich ok. 30.

Policjanci są w klubie, na miejscu jest wiele radiowozów. 

Wciąż nie zidentyfikowano ofiar śmiertelnych.

Dziennikarka ABC podała, że według jej informacji 3 podejrzane osoby zostały zatrzymane przez policję. 

Policja ponformowała, że krótko po strzelaninie jeden z pobliskich domów został ostrzelany.

 

Na stronie klubu pojawiają się słowa wsparcia dla rodzin ofiar.

Klub zamieścił na Facebooku komunikat na temat strzelaniny. "Jest nam bardzo przykro. Zrobiliśmy wszystko, by nastolatki mogły bezpiecznie się bawić. W klubie byli uzbrojeni ochroniarze - na zewnątrz i w środku (...)". - napisali przedstawiciele klubu.

Weź udział w dyskusji:
Strzelanina w nocnym klubie na Florydzie. Co najmniej 2 osoby nie żyją, 17 jest rannych
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl