"Washington Post" bije we wczorajsze "Wiadomości". "Pominęli sedno słów Obamy"

• Barack Obama upomniał polskie władze ws. Trybunału Konstytucyjnego
• Piątkowe "Wiadomości" skróciły wypowiedź amerykańskiego przywódcy
• "Washington Post": "Telewizja pominęła sedno słów prezydenta"

Pierwszego dnia szczytu NATO Barack Obama upomniał polskie władze ws. Trybunału Konstytucyjnego. - Przekazałem prezydentowi Dudzie nasze zaniepokojenie pewnymi działaniami i impasem wokół polskiego TK - podkreślił. Ta wypowiedź obiegła wszystkie światowe media, choć próżno jej było szukać np. w głównym wydaniu „Wiadomości” w TVP.

Program przeanalizował m.in. amerykański opiniotwórczy dziennik "Washington Post". W artykule "Obama w piątek zbeształ polską demokrację. Oto, jak państwowa telewizja udowodniła, że miał rację" gazeta pisze, że zdaniem krytyków polski rząd "podjął kroki, eliminujące niezależność Trybunału Konstytucyjnego i przejął kontrolę nad publicznym nadawcą, nominując byłego polityka jako jej szefa".

"Mocna wiadomość, którą Obama przekazał stojąc u boku polskiego prezydenta, brzmiała: 'wyraziłem nasze zaniepokojenie działaniami i impasem w sprawie TK. Jednak widzowie Telewizji Polskiej zobaczyli bardzo odmienną sugestię" - czytamy w "WP". "Telewizja pokazała towarzyszące krytyce kurtuazyjne pochwały, ale pominęła samo sendo wypowiedzi Obamy" - ocenia amerykański dziennik. Wytyka też niedokładne tłumaczenie, osłabiające przekaz prezydenta USA.

Na koniec "WP" przypomina, że od objęcia przez PiS władzy, z TVP zwolniono ponad 100 osób, a nowy prezes Jacek Kurski był posłem i europosłem z ramienia PiS.

Szczyt NATO według "Wiadomości"

Choć "Wiadomości" nie poświęciły wiele uwagi wypowiedzi Obamy, widzowie mogli dowiedzieć się z materiału, kto jest głównym wrogiem NATO. Obszerny fragment został bowiem poświęcony Rosji w kontekście wzmocnienia wschodniej flanki oraz polskiej polityki zagranicznej.

- Ustalenia szczytu to realizacja swego rodzaju testamentu Lecha Kaczyńskiego, który jako pierwszy europejski polityki ostrzegał, jakim zagrożeniem jest imperialna polityka Władimira Putina. Kilka miesięcy przed katastrofą smoleńską - mówił dziennikarz "Wiadomości" Klaudiusz Pobudzin. Wypowiedź Lecha Kaczyńskiego zestawiono z przebitkami ze spotkania Władimira Putina i Donalda Tuska na molo w Sopocie. - To właśnie rząd Tuska prowadził politykę tzw. resetu w stosunkach z Rosją - podkreślono.

Wszystko, co musisz wiedzieć po pierwszym dniu szczytu NATO >>>

"Wiadomości" przypomniały też, że jedna z rosyjskich gazet nazwała Tuska "Naszym człowiekiem w Warszawie". W materiale wykorzystano też wypowiedź Radosława Sikorskiego o tym, że "nie miałby nic przeciwko temu, gdyby Rosja ustosunkowała się jako potencjalny kandydat do NATO".