Sprzedała swój stary zamrażalnik. Ale zapomniała wyjąć z niego... zwłoki matki

Ta niewiarygodna historia wydarzyła się naprawdę. Mieszkanka Goldsboro w Północnej Karolinie sprzedała sąsiadce zamrażalnik, w którym było ciało jej matki. Sprawą zajmuje się policja.

Gdy policjanci z Goldsboro w Północnej Karolinie dostali pod koniec maja informację o odnalezieniu ludzkich szczątków, zapewne nie spodziewali się, jak ponura i zaskakująca historia kryje się za tym zgłoszeniem.

Kiedy dotarli we wskazane miejsce rzeczywiście odnaleźli ciało kobiety - znajdowało się ono w... spożywczym, otwieranym do góry zamrażalniku. Jak piszą na swojej stronie internetowej, przyczyny śmierci denatki były naturalne. Jak jednak w ogóle ciało znalazło się w zamrażarce w prywatnym domu?

"Serce podeszło mi do gardła"

- Byłam w szoku. Otworzyłam wieko i serce podeszło mi do gardła. Wybiegłam z domu i zadzwoniłam na policję - mówiła właścicielka zamrażarki w rozmowie z mediami. Okazuje się, że w posiadanie urządzenia weszła przed miesiącem na "garażówce", wyprzedaży, na której okoliczni mieszkańcy sprzedają niepotrzebne w domu przedmioty. Kupiła ją od sąsiadki za 30 dolarów.

Sprzedawczyni stwierdziła, że zostawiła w środku kilka rzeczy, po które wkrótce się zgłosi. Jednak czas płynął, a w domu nowej właścicielki nikt w sprawie zamrażarki się nie pojawił. Nabrała podejrzeń i dopiero wtedy zajrzała do środka, by dowiedzieć się zaskakującej prawdy.

Chciała wyłudzić świadczenia matki?

Wedle amerykańskich mediów ciało należało do starszej pani - matki kobiety, która sprzedawała zamrażarkę. Sąsiedzi potwierdzają, że nie nie widywali staruszki od jesieni. Dlaczego jednak jej córka zamknęła ciało w zamrażarce? - Być może była zależna od pieniędzy z ubezpieczenia mamy i po prostu nie wiedziała, co zrobić - spekulują sąsiedzi.

Funkcjonariusze wciąż badają sprawę. Kobiecie, która sprzedała zamrażarkę, grozi zarzut ukrywania faktu śmierci matki.

Więcej o: