Zurych: samoloty kanclerz Merkel, prezydenta Hollande'a i Iron Maiden

Na lotnisku w Zurychu stoją trzy samoloty. Jeden z nich jest tak ogromny, że pozostałe wyglądają przy nim jak zabawki. Do kogo należy monstrum?

Samoloty przywódców dwóch największych krajów UE oraz maszyna heavymetalowej legendy Iron Maiden przypadkiem znalazły się na tym samym lotnisku w Zurychu. Spotkanie uwiecznił fotograf Andy Gaggioli z magazynu "Daily Rock". Przy monstrualnym Boeingu zespołu samoloty Angeli Merkel i Francois Hollande'a nie wyglądają zbyt imponująco. Zdjęcie zrobiło furorę w sieci, pokazują je media z wielu krajów.

Fot. Andy Gaggioli, "Daily Rock"

"Ed Force One", bo taką nazwę nosi gigantyczny samolot zespołu to jumbo jet Boeing 747-400, używany wcześniej przez Air France. Iron Maiden wykorzystuje własne samoloty o tej nazwie od 2008 r. Dwupokładowy Boeing o długości ponad 70 m przewozi muzyków, ekipę i obsługę sceny, co pozwala zespołowi występować w krajach, które wcześniej były niedostępne z powodów logistycznych.

Samolot posiada własne oznaczenia, w tym wielki napis "Iron Maiden" tuż za dziobem oraz podobiznę Eddiego, maskotki zespołu, na ogonie. Za sterami siada sam wokalista grupy Bruce Dickinson, który ma licencję pilota.

Niemiecka kanclerz Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande przylecieli do Zurychu, by uczestniczyć w otwarciu najdłuższego na świecie tunelu kolejowego Św. Gotarda. Iron Maiden przybyli do Szwajcarii w ramach trasy koncertowej.