Maratony taksówkarzy. Pracują po kilka dni bez przerwy [WIDEO]

Taksówkarze potrafią pracować kilka dni bez przerwy. Jedynie pomiędzy kursami robią sobie krótkie drzemki. Nikt nie kontroluje, ile czasu spędzają za kierownicą. Nie ma praktycznie żadnych przepisów, które mówiłyby, ile godzin taksówkarz może spędzać za kółkiem.

W Warszawie normą jest, że taksówkarz pracuje 14 godzin każdego dnia i nikomu to nie przeszkadza. Jedna z naszych czytelniczek napisała nam, że niedawno, w jednej z korporacji zawieszono kierowcę, który jeździł 4 dni bez przerwy. Jednak nie za to, że tak długo pracował, a za to, że w tym czasie się nie mył i w taksówce panował nieprzyjemny zapach. Próbowaliśmy uzyskać od korporacji komentarz w tej sprawie, ale osoba, która odebrała telefon poinformowała, że nikt z pracowników nie przypomina sobie takiej sytuacji.

"Nie wiedziałem gdzie jest Pałac Kultury czy Dworzec Centralny"

Postanowiliśmy zatem sami sprawdzić, jak wygląda kwestia czasu pracy taksówkarzy. W tym celu wybraliśmy się na przejażdżkę ulicami stolicy. Już pierwszy taksówkarz, który nas wiózł, przyznał, że kilkanaście godzin za kółkiem, to żaden wyczyn. - Najdłużej zdarzyło mi się jeździć trzy dni. Jak wyjechałem w piątek rano, to zjeżdżałem w niedzielę po południu. W piątek jeździłem bez przerwy, aż do soboty, do 3-4 w nocy. Później do domu na 4 godziny przespać się i cała sobota od 9 rano do niedzieli do 2 w nocy i jeszcze w niedziele wyjeżdżałem około 9 - opowiada. Inny dodaje, że zna takich, którzy praktycznie żyją w taksówce. Są to głównie młodzi kierowcy.

Po takich maratonach nawet doświadczeni taksówkarze są przemęczeni i czasami półprzytomni. - Mam przykład swojego znajomego. Jak się złapał roboty to jeździł po 16 albo 18 godzin i w końcu wjechał pod tramwaj. Każdy ma swoją wytrzymałość. - opowiada nam pan Zbyszek, inny warszawski taksówkarz. Okazuje się jednak, że nikt taksówkarzom nie może zabronić tyle jeździć.

Przepisów brak

Większość taksówkarzy nie pracuje na etacie, a jedynie prowadzi działalność gospodarczą. Oznacza to, że kodeks pracy ich nie obowiązuje, a co za tym idzie, Inspekcja Pracy nie ma prawa ich kontrolować. Sprawdziliśmy w trzech resortach, czy istnieją jednak jakieś przepisy, które określają, ile godzin za kierownicą może spędzić taksówkarz. Ani Ministerstwo Infrastruktury, ani Ministerstwo Gospodarki, ani Ministerstwo Pracy nie potrafiły nam wskazać przepisów regulujących tę kwestię.

"Nie kontrolujemy taksówkarzy"

Mimo, że taksówkarze zajmują się przewozem ludzi, również Inspekcja Transportu Drogowego nie może ich kontrolować. - To nie leży w naszych kompetencjach. Kontrolujemy czas pracy kierowców w przypadku pojazdu przeznaczonego do przewozu powyżej dziewięciu osób wraz z kierowcą, czyli wchodzą tu w grę busy i autobusy - tłumaczy Alvin Gajadhur z Inspekcji Transportu Drogowego.

Ograniczenia czasu pracy kierowców autobusów i ciężarówek zostały wprowadzone ze względów bezpieczeństwa. Mogą oni dziennie prowadzić pojazd przez 9 godzin. W ciągu tygodnia nie mogą prowadzić samochodu dłużej niż 56 godzin, a w ciągu dwóch tygodni - dłużej niż 90 godzin. Dlaczego podobne regulacje nie zostały wprowadzone odnośnie taksówkarzy? Na to pytanie żadna z instytucji nie potrafiła nam odpowiedzieć.

Wpadł "Szkatuła" - najbardziej poszukiwany przestępca w Polsce [WIDEO] >>