Przepędzić rowerzystów na ścieżki?

"Walczą o ścieżki rowerowe, a potem po nich nie jeżdżą" - oburza się nasz czytelnik Andrzej. "Rowerzysta jechał środkiem lewego pasa w godzinach szczytu. Klaksony pisk opon" - skarży się Małgorzata.

"Wzdłuż Belwederskiej w Warszawie jest ścieżka rowerowa, a co rusz na jezdni można spotkać rowerzystów, pracowicie wspinających się pod górkę" - pisze Andrzej. "A autobusy nie mają jak ich ominąć. To samo w Alejach Ujazdowskich, gdzie jest nowa, doskonale równa ścieżka rowerowa" - oburza się.

"Gdzie jedziesz jełopie?"

"Dwupasmową ulicą prowadzącą na warszawskie Kabaty, tą samą, wzdłuż której biegnie naprawdę komfortowa ścieżka rowerowa, w godzinach natężonego ruchu, podążał beztrosko rowerzysta. Jechał środkiem lewego pasa!" - opisuje Małgorzata. "Kierowcy próbowali kaskaderskich manewrów - usiłowali go wyminąć, nie zmieniając jednocześnie pasa, co właściwie było niewykonalne. W miarę płynny ruch gęsto jadących aut szlag trafił. Ciągle, więc słychać było klaksony i pisk opon. Aż dziw, że nie doszło do jakiejś stłuczki. Ale rowerzysta z zimną krwią pedałował lewym pasem, a pokrzykującym z otwartych okien kierowcom - Gdzie jedziesz jełopie?, - Zjedź z drogi, - Obok jest ścieżka!, odburkiwał arogancko: - Dobra, dobra. Spadaj" - relacjonuje Małgorzata.

Ścieżka obowiązkowa

- Jeśli wzdłuż jezdni jest ścieżka rowerowa, to rowerzyści nie mogą jeździć jezdnią. Przepis jest jasny - mówi Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. Inspektor twierdzi, że stołeczna drogówka stara się egzekwować ten przepis i wlepia rowerzystom mandaty. - Oczywiście nie jesteśmy w stanie wszystkich dopilnować, bo jest nas za mało - dodaje.

W taryfikatorze nie ma

Taryfikator mandatów nie przewiduje kary za jazdę po jezdni, wzdłuż ścieżki rowerowej. To oznacza, że policjant może wlepić mandat od 20 do 500 złotych. W praktyce można się spodziewać kary w granicach 50 - 100 złotych. Taka jest większość kar, za inne przewinienia rowerzystów, wymienione w taryfikatorze. Za jazdę po chodniku jest to, na przykład, 50 złotych.

Masa krytyczna walczy

Trochę trudno się dziwić rowerzystom ignorującym ścieżki, bo przynajmniej w Warszawie, jest ich ciągle mało, niespodziewanie się kończą, a w centrum nie ma ich prawie wcale. Niektórzy korzystający z rowerów mogą w tej sytuacji zapominać, że ścieżki w ogóle są.

O sensowną sieć ścieżek w stolicy walczy Warszawska Masa Krytyczna. Wczoraj znowu jechała. W połowie przyszłego roku masa będzie miała 10 lat. Ale niemocy urzędników nie jest w stanie przezwyciężyć.

Najładniejsze kobiety ścigane przez polską policję [ZDJĘCIA] >>

Czy należy karać rowerzystów za jazdę po jezdni, jak jest ścieżka?