Zakaz noszenia broni w czasie prezydencji. Sportowcy protestują

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce zakazać noszenia broni w czasie Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Władze Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego alarmują, że proponowane rozwiązania uniemożliwią organizację zawodów oraz mogą utrudnić niektórym zawodnikom zdobycie kwalifikacji olimpijskich.

Ministerstwo chce żeby zakaz był wprowadzany na czas obrad czy spotkań najważniejszych osób z państw europejskich. Na terenie miast objętych tymi restrykcjami za wyjątkiem służb nikt nie miałby prawa poruszać się z bronią. Chodzi tu o Warszawę, Sopot, Wrocław, Kraków, Poznań i Białowieżę.

W pierwszej fazie konsultacji resort spraw wewnętrznych i administracji proponował wprowadzić zakaz obejmujący całe województwa, ale po protestach Polskiego Związku Łowieckiego wycofał się z tego pomysłu. Myśliwi uzasadnili swoje stanowisko tłumacząc, że druga połowa każdego roku to okres największej ilości polowań, których niewykonanie narazi Związek oraz Lasy Państwowe na wielomilionowe straty. Chodziło tu między innymi o odszkodowania dla rolników za szkody wyrządzone przez dziką zwierzynę.

Zawody pod znakiem zapytania

Zakaz noszenia broni, a wylot na zawody

Z kolei Polski Związek Strzelectwa Sportowego nadal ma zastrzeżenia do proponowanych rozwiązań. - Chociaż ten zakaz ma odnosić się tylko do niektórych miast, a nie tak jak mówiono na początku województw to i tak powoduje pewne komplikacje. Chociażby październikowy termin zakazu poruszania się z bronią po Warszawie. W tym czasie mamy wyloty zawodników na dwie duże imprezy, z czego jedna to Puchar Świata w Kairze. I wylot jest z Okęcia. Zawodnicy z różnych części kraju muszą przyjechać tu z bronią i odprawić się na lotnisku. Jeszcze nie wiem jak to zrobimy, ale nie wyobrażam sobie żeby z takiego powodu nie można było wyjechać na tak duże zawody - mówi Prezes PZSS Tomasz Kwiecień.

Pod znakiem zapytania stoi też duża impreza strzelecka w Krakowie. Zawody międzynarodowe - III Grand Prix Cracovia mają odbyć się na początku października. Niestety praktycznie przez cały październik Kraków ma być objęty zakazem poruszania się z bronią. Oznacza to, że praktycznie żaden z zawodników z poza Krakowa nie będzie mógł wziąć w nich udziału. - Na te zawody zgłosili się m. in. Duńczycy, Słowacy, Włosi i Słoweńcy. Jeżeli te zawody się nie odbędą to stracimy kolejną szansę na organizowanie w przyszłości dużych imprez strzeleckich w naszym kraju - ocenia Kwiecień.

Gdzie indziej się nie da

Ministerstwo zaproponowało żeby imprezy kolidujące przenieść do innych miast. Zdaniem PZSS jest to jednak niemożliwe, ponieważ w Polsce istnieje jedynie kilka obiektów, na których można organizować zawody. Dodatkowo trudno sobie wyobrazić zawody ze słowem "Cracovia" w nazwie odbywające się np. we Wrocławiu.

Rok 2011 jest ostatnim okresem zdobywania kwalifikacji olimpijskich, a zdaniem związku zakaz może niektórym zawodnikom skutecznie utrudnić przygotowania, a w skrajnych przypadkach uziemić ich w domu na miesiąc. Dlatego władze PZSS chcą jeszcze rozmawiać z policją i ministerstwem w celu rozwiązania spornych kwestii.

Ścigani przez policję [ZDJĘCIA]

Więcej o: