Miller: Przed śmiercią Papała starał się ze mną skontaktować

Dziś przed sądem badającym sprawę zabójstwa byłego Komendanta Głównego Policji Marka Papały zeznawali Leszek Miller oraz wiceminister SWiA Adam Rapacki. Z zeznań byłego premiera wynika, że Marek Papała przed śmiercią szukał u niego pomocy.

Leszek Miller zaprzeczył rewelacjom kluczowego świadka oskarżenia Artura Zirajewskiego ps. "Iwan", który zeznał, że były premier miał być jedną z osób, które planowały zabójstwo Papały. Chodzi tu o rzekome spotkanie, które miało się odbyć w domu honorowego konsula Grecji w 1997 roku. Zdaniem "Iwana" w naradzie oprócz niego mieli brać udział Leszek Miller, Edward Mazur (dziś podejrzany o zlecenie zabójstwa Papały), Nikodem Skotarczak ps. "Nikoś" oraz gangster Riccardo Fanchini.

Zirajewski zeznał, że na spotkaniu ustalono listę osób do zabicia. Oprócz Marka Papały uczestnicy mieli wymienić nazwiska sędzi Barbary Piwnik - "bo wydała niekorzystny wyrok w jakiejś sprawie" - oraz biznesmena Ryszarda Krauze - "bo oszukał kilka osób na kasę". Leszek Miller powiedział, że z wymienionych osób znał tylko Edwarda Mazura i nigdy nie uczestniczył w tego typu naradzie. Tłumaczył, że Mazura poznał w czasie jednego z wyjazdów do USA i nie utrzymywał z nim bliższych relacji.

Miller, na pytanie o znajomość z Markiem Papałą, przyznał, że znali się dosyć dobrze. - Od mojego współpracownika wiem, że Marek Papała przed śmiercią szukał ze mną kontaktu. Ja wtedy nie mogłem się z nim spotkać. Zrobił to za mnie mój asystent - mówił w sądzie Leszek Miller. Z wypowiedzi byłego premiera wynika, że Papała szukał u niego pomocy. Chodziło o jego przeniesienie do Brukseli (Papała miał tam zostać łącznikiem polskiej policji). - W ministerstwie malały jego szanse na to stanowisko i Papała chyba chciał żebym interweniował - dodał Miller.

Leszek Miller nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

"Nie pamiętam"

Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Adam Rapacki został wezwany z powodu zeznań Jerzego G. Mężczyzna utrzymuje, że w latach osiemdziesiątych był agentem niemieckiej policji. Miał przeniknąć w struktury gangu zajmującego się przemytem samochodów. Według jego ustaleń jednym z szefów owego gangu był Edward Mazur. Około 1998 roku G. miał spotkać się z Markiem Papałą w celu przekazania mu swoich ustaleń.

Z jego zeznań wynika, że Papała nie chciał uwierzyć w to, co usłyszał i pokazał Mazurowi dokumenty obciążające go by ten potwierdził lub zaprzeczył informacjom w nich zawartym. Według G. Papała pokazując Mazurowi raport podpisał na siebie wyrok śmierci. Rola Adama Rapackiego w całej tej sprawie sprowadza się do łącznika pomiędzy Papałą, a G. i o to właśnie był dziś pytany wicepremier.

"Łączyły nas relacje służbowe"

Adam Rapacki powiedział, że nie przypomina sobie żeby kiedykolwiek rozmawiał czy kontaktował Jerzego G. z ówczesnym komendantem głównym. - Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Jeżeli już to ewentualnie spytałbym pana generała Papałę czy chce rozmawiać z panem G. ale takiej sytuacji zupełnie nie pamiętam - powiedział Adam Rapacki.

Sprawdź kim są oskarżeni w procesie

W serwisie policyjni.pl także: Zagłodził psy. Jeden zaczął zjadać zwłoki drugiego

Wybierz najlepsze zdjęcie wszystkich edycji konkursu "Uprzejmie donoszę"

Więcej o: