Będzie nowa "policja" od przyrody. Uzbrojona

Ministerstwo Środowiska planuje powołać do życia specjalną formację, która będzie stała na straży przyrody. Funkcjonariusze Państwowej Agencji Ochrony Środowiska otrzymają uprawnienia, które pozwolą im kontrolować prywatne firmy. Agencji będą mogli porównywać faktury i zaświadczenia o recyklingu w celu ujawnienia oszustw, które dzisiaj są trudne do wykrycia.

"Taka instytucja jest bardzo potrzebna"

- Prawo w dziedzinie ochrony środowiska nie było do tej pory przestrzegane w sposób należyty i mieliśmy potem skutki w postaci setek milionów strat dla budżetu państwa - tłumaczy Minister Środowiska Andrzej Kraszewski uzasadniając pomysł powołania formacji, która całościowo zajmie się problemem nie przestrzegania praw w tym zakresie.

Obecnie przestępstwami związanymi z niszczeniem przyrody zajmuje się kilka instytucji. Między innymi Państwowa Straż Łowiecka czy Państwowa Straż Rybacka. Oprócz tego można wyróżnić taką instytucję jak Inspekcja Ochrony Środowiska, która zajmuje się kontrolowaniem przestrzegania prawa przez firmy.

Zdaniem resortu Inspekcja Ochrony Środowiska jest zbyt słaba i nie posiadała wystarczających kompetencji do walki z przestępczością przeciwko środowisku. - Ta instytucja może sprawdzić karty przekazania odpadów, czy firma posiada zaświadczenie o recyklingu, ale już na przykład nie może sprawdzić faktur. Nie może sprawdzić czy rachunki za prąd potwierdzają, że prądożerne maszyny działają. Po takiej kontroli należy wezwać następną służbę, która może zbadać te faktury. I po kilku dniach od poprzedniej kontroli okazuje się, że już wszystko w dokumentach jest w porządku. Są to przestępstwa, które można określić jako tzw. lewe kwity - opisuje minister.

Przestępczy problem

Okazuje się jednak, że brak uprawnień to nie jedyne problemy, z jakimi musieli borykać się dotychczasowi inspektorzy. W "biznes" recyklingu i odzysku opakowań weszli przestępcy, którzy do tej pory zajmowali się nielegalnym handlem alkoholem. - Okazało się, że na tym interesie można zarobić w sposób bezpieczniejszy i unikając ryzyka właśnie dzięki temu, że czuli się bezkarni, a inspektorzy po prostu się boją - dodaje minister Kraszewski. Niektóre z tych przestępczych "firm" czuli się na tyle pewnie, że w walkę z nimi trzeba było zaangażować policję, wydziały przestępczości gospodarczej, a w najbardziej drastycznych przypadkach nawet CBŚ i ABW.

W struktury Państwowej Agencji Ochrony Środowiska wejdą istniejące już formacje. Zdaniem ministra nie pociągnie to za sobą dodatkowych kosztów, a wręcz przeciwnie. Dzięki połączeniu kilku struktur w jedną całość uda się przesunąć kilkaset etatów kierowniczych i administracyjnych na stanowiska zajmujące się działalnością inspekcyjną.

W serwisie policyjni.pl także: Napastniczki z rajstopami na głowach

Wybierz najlepsze zdjęcie wszystkich edycji konkursu "Uprzejmie donoszę"

Więcej o: