Zatrzymani w sprawie zabójstwa "Człowieka" zostali zwolnieni do domów

Wszyscy zatrzymani w sprawie zabójstwa znanego kibicom Cracovii Tomasza C. ps. "Człowiek", zostali wypuszczeni do domów. Nie postawiono im żadnych zarzutów - dowiedział się serwis policyjni.pl.

Mundurowi nie zdradzają, co zatrzymani mówili podczas przesłuchania. Ograniczają się jedynie do krótkiego komunikatu.- Nie było podstaw do postawienia im zarzutów - tłumaczył Dariusz Nowak z małopolskiej komendy policji.

Mężczyźni zostali zatrzymani tego samego dnia, którego zabito Tomasza C. Byli przesłuchiwani w nocy z poniedziałku na wtorek. Po 48 godzinach spędzonych w policyjnym areszcie zostali zwolnieni do domów.

Portret pamięciowy

Na razie policjanci z Krakowa dysponują jedynie portretem pamięciowym jednego z napastników. Mężczyzna był kierowcą jednego z samochodów, którym podjechali i uciekli zabójcy. Poszukiwany to jasny szatyn o krótkich włosach w wieku 20 - 25 lat. Mężczyzna charakteryzował się bladą cerą oraz lekko zaznaczonymi guzami na czole.

To była egzekucja

Tomasza C. napadnięto w poniedziałek przed południem na krakowskim osiedlu Kurdwanów. Czekało na niego kilkanaście osób ukrytych w samochodach rozstawionych w okolicy. Około godziny 10, gdy "człowiek" podjechał na ulicę Wysłouchów ruszyli za nim w pościg. Najpierw samochodami, a następnie pieszo. - Goniło go chyba z piętnastu. Byli zamaskowani. Mieli maczety, noże i kije. Gonili go też samochodem i szybko dopadli - opowiadał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" bywalec pobliskiego baru.

Napastnicy zadali mu kilkadziesiąt ciosów. - Chciał schować się w kabinie śmieciarki, która stała w pobliżu. Wyciągnęli go z niej i dźgali bez opamiętania. Byli tak rozjuszeni, że nawet dwóch gości, którzy ładowali śmieci, oberwało kijami - relacjonuje gazecie inny świadek. "Człowiek" Zmarł w wkrótce po przewiezieniu do szpitala.

Prowadzący sprawę funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu i zatrzymaniu sprawców zabójstwa. Telefonować można pod numer - 12 61 52 666, 12 61 52 450 lub 997. Wszystkim dzwoniącym w tej sprawie osobom policja gwarantuje anonimowość.

W serwisie policyjni.pl także: Marihuana i kokaina w instalacji gazowej

Więcej o: