NATO wiedzia這 o broni nuklearnej w Kaliningradzie

NATO wiedzia這, 瞠 w zesz造m roku g這wice atomowe by造 transportowane do Kaliningradu. Wyrzutnie rakiet, zdolne do przenoszenia g這wic rakiety i 鈔odki artyleryjskie by造 tam od dawna

NATO wiedziało o broni nuklearnej w Kaliningradzie

NATO wiedziało, że w zeszłym roku głowice atomowe były transportowane do Kaliningradu. Wyrzutnie rakiet, zdolne do przenoszenia głowic rakiety i środki artyleryjskie były tam od dawna

- Informacja, że głowice atomowe są w Kaliningradzie, nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem - powiedział wczoraj "Gazecie" jeden z zastrzegających sobie anonimowość polskich wojskowych natowskich pracujących w Brukseli. - Mieliśmy pewne sygnały, m.in. dzięki wywiadowi, że zostały one dostarczone w przeciągu zeszłego roku. Wiemy nawet dokładnie skąd i jak - dodał. Nasz rozmówca zastrzegł, że nie może być bardziej precyzyjny. Zapytany, czy Pakt ma dowody na to, powiedział, że "być może są zdjęcia satelitarne, ale ich nie widziałem, więc trudno mi wypowiadać się na ten temat". To, że sojusznicy byli świadomi obecności głowic nuklearnych w enklawie kaliningradzkiej, potwierdziły też inne źródła w NATO.

Na razie nie wiadomo, czy doniesienia o rosyjskiej broni w Kaliningradzie staną się w najbliższym czasie tematem obrad Rady Północnoatlantyckiej , czyli cotygodniowego spotkania ambasadorów krajów NATO. Być może sojusznicy zechcą poruszyć ten temat na forum Stałej Wspólnej Rady NATO - Rosja. NATO zamierza przedstawić Rosji propozycję wymiany danych o amerykańskiej i rosyjskiej substrategicznej broni atomowej.

Na razie NATO zastanawia się nad powodami rozmieszczenia głowic. W kwaterze głównej w Brukseli przypuszcza się, że była to spóźniona reakcja na rozszerzenie NATO o Polskę, Węgry i Czechy, a zarazem ostrzeżenie Paktu przed ewentualnym powiększeniem o państwa bałtyckie wchodzące w skład dawnego ZSRR: Litwę, υtw, Estonię.

Nasi rozmówcy w NATO przyznają, że Rosji zależało na przedostaniu się do opinii publicznej informacji na temat głowic. Choć od 1993 r. Rosja utrzymuje, że strefa Bałtyku wolna jest od broni atomowej, nowy prezydent zmierza konsekwentnie do odbudowania mocarstwowej pozycji Rosji. Jednym ze środków jest przypomnienie światu, że Rosja jest mocarstwem atomowym.

Wojskowi Paktu zwracają uwagę, że Polska nie powinna wpadać w panikę. - Zagrożenie istnieje od dawna, gdyż Polska jest w zasięgu rosyjskich rakiet taktycznych i strategicznych, które mogą przenosić głowice z głębi Rosji - mówią.

Jednak nasz rozmówca w kwaterze głównej zasugerował, że NATO być może zechce spojrzeć teraz nieco przychylniej na dawne polskie postulaty rozmieszczenia natowskiej broni atomowej na naszym terytorium.

Dotychczas oficjalnie rzecznicy NATO wstrzymywali się od komentarzy na temat ewentualnego rozmieszczenia broni jądrowej w Kaliningradzie. Nie potwierdzali, ale też nie zaprzeczali informacjom, które jako pierwszy puścił w świat amerykański dziennik "Washington Times". Zachodni dyplomaci potwierdzali, że w Kaliningradzie są środki przenoszenia głowic, zaznaczali, że nie mają pewności co do tego, czy są głowice.

Ostrożność Kwatery Głównej bierze się zapewne stąd, że NATO nie chce chce ryzykować kolejnego och這dzenia w stosunkach z Rosją w sytuacji, kiedy Rosja twardo zaprzecza, jakoby w Kalinigradzie była obecne broń jądrowa. Dialog z Rosją powoli rozkręca się po zamrożeniu go przez Moskwę na skutek lotniczej kampanii w Kosowie.

Jacek Pawlicki, Bruksela