Proces ws. śmierci Papały. Szara eminencja przed sądem

Były funkcjonariusz SB i wiceszef policji, a prywatnie przyjaciel Marka Papały. Dziś w procesie dotyczącym śmierci generała policji zeznaje jedna z najbardziej tajemniczych postaci - Roman Kurnik.

Roman Kurnik, choć sam temu zaprzecza miał być motorem napędowym kariery Marka Papały. To jemu Papała miał zawdzięczać stanowisko szefa policji. W czasie, gdy Papała pełnił funkcję Komendanta Głównego Policji Kurnik był jego zastępcą. - Byli nierozłączni. Nie pamiętam żadnej rozmowy z Papałą, która by się odbyła bez Kurnika - mówił w rozmowie z Sylwestrem Latkowskim były zastępca prokuratora generalnego PRL Hipolit Starszak.

Kurnik uznaje się za przyjaciela Papały

Słowa byłego prokuratora potwierdza dziennikarz śledczy Jerzy Jachowicz - Bez względu na to gdzie był wielokrotnie łączył się telefonicznie z Markiem Papałą. Inni świadkowie mówią, że wtedy, gdy Papała był Komendantem Głównym Policji, a on jego zastępcą to właściwie przesiadywał w gabinecie Marka Papały - mówi o Kurniku nasz rozmówca.

Prywatnie obaj panowie mieli wyjeżdżać wraz z rodzinami na wczasy. Tak duża zażyłość może świadczyć o tym, że Kurnik posiada obszerną wiedzę na temat tego czym Papała się zajmował, z kim się spotykał i nad jakimi sprawami pracował.

Kim jest Roman Kurnik?

Roman Kurnik studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Jego kariera rozpoczęła się w latach siedemdziesiątych. - Rozpoczął jako milicjant, ale po kilku latach szybko przeniósł się do SB. Właściwie szczyt jego kariery w SB to końcówka lat osiemdziesiątych, kiedy jest prawą ręką w kadrach Generała Kiszczaka - mówi Jachowicz. Wcześniej Kurnik wielokrotnie wyjeżdżał za granicę. Miał spędzić kilka lat w Japonii pracując w wywiadzie.

Na początku lat dziewięćdziesiątych trafił do Komendy Głównej Policji. Gdzie miał budować swoją pozycję w policji i MSW. W 1997 roku z nominacji Marka Papały Kurnik został jego zastępcą. Kurnik po tej nominacji był pewny, że otrzyma awans generalski - W ostanie chwili Włodzimierz Cimoszewicz coś tam wyszukał w jego biografii i nie podpisał tej nominacji - mówi Jachowicz.

Po dojściu do władzy AWS w 1998 roku Kurnik odszedł z policji. Zajął się biznesem by powrócić dopiero w 2001 roku już po wygraniu wyborów przez SLD. "Pułkownik Roman Kurnik zostaje doradcą w gabinecie politycznym szefa MSWiA Krzysztofa Janika. To za sprawą Kurnika komendantem głównym zostaje Antoni Kowalczyk, który prawie, co tydzień meldował się u Kurnika, chociaż ten był tylko doradcą" czytamy w książce Sylwestra Latkowskiego "Zabić Papałę".

- Jego kariera posypała się w 2003 roku, kiedy wyszła sprawa starachowicka i okazało się Kurnik, Kowalczyk i posłowie SLD, którzy dowiedzieli się o planowanej akcji CBŚ roznieśli tę wiadomość. Wtedy Kurnik musiał odejść ze swojego stanowiska - mówi Jachowicz.

Co może powiedzieć?

Roman Kurnik utrzymywał kontakty z Edwardem Mazurem podejrzanym dziś o zlecenie zabójstwa Papały. W rozmowie z Moniką Olejnik Kurnik przyznał, że to on mógł poznać Mazura z Papałą. - Pytań, które trzeba by zadać panu Kurnikowi jest mnóstwo, tylko, że on nie będzie na nie odpowiadał - mówi Jerzy Jachowicz.

Z informacji dotyczących życiorysu Kurnika można wywnioskować, że posiada on dużą wiedzę o interesach ludzi będących w kręgu znajomych Marka Papały. Może świadczmy o tym fakt, że spotykał się on często na wódce z Markiem Papałą oraz generałem SB Józefem Sasinem i Hipolitem Starszakiem. Niestety żadna z tych osób nie chętnie zdradza na jakie tematy wtedy dyskutowali.

Sprawdź kim są oskarżeni w procesie

W serwisie policyjni.pl także: Ze ślubu prosto do aresztu [WIDEO]

Więcej o: