Przyspieszone wybory w Mołdawii

Po czterech nieudanych próbach wyboru nowego prezydenta przez parlament prezydent Mołdawii Petru Łucziński podpisał dekret o rozwiązaniu parlamentu i przedterminowych wyborach

Przyspieszone wybory w Mołdawii

Po czterech nieudanych próbach wyboru nowego prezydenta przez parlament prezydent Mołdawii Petru Łucziński podpisał dekret o rozwiązaniu parlamentu i przedterminowych wyborach

Datę rozwiązania parlamentu wyznaczył na 12 stycznia, a wybory na 25 lutego. - Zdecydowałem się rozpocząć rok z nadzieją, że nowy parlament będzie bardziej kompetentny i odpowiedzialny - powiedział prezydent. Była to aluzja do czterech bezskutecznych prób wyboru prezydenta, podejmowanych w parlamencie od 2 grudnia ub.r. W głosowaniach ani kandydat komunistów Władimir Woronin, ani kandydat partii centrowych Pavel Barbalat nie uzyskali wymaganej większości 61 głosów w 101-osobowej izbie. Ostatnie głosowanie 21 grudnia centryści zbojkotowali, uniemożliwiając tym samym wybór prezydenta z powodu braku kworum.

Ogłaszając przedterminowe wybory, prezydent Łucziński zaapelował do przyszłych parlamentarzystów o zwiększenie uprawnień prezydenta oraz o zmianę konstytucji, tak by głowę państwa wybierali bezpośrednio obywatele. Jednak prognozy przedwyborcze wskazują, że układ sił w nowym parlamencie może być podobny do obecnego. Komuniści prawdopodobnie utrzymają jedną trzecią miejsc w izbie dzięki głosom swojego tradycyjnego elektoratu. Wielu wyborców w 4,3-milionowym kraju, jednym z najbiedniejszych w Europie, gdzie średnia płaca wynosi 30 dolarów, tęskni za erą komunistyczną.

Do nowego parlamentu wejdzie też prawdopodobnie Liberalna Konwencja Demokratyczna b. nacjonalistycznego prezydenta Mircei Snegura oraz centrowa Partia Demokratyczna, opowiadająca się za nawiązaniem bliższych kontaktów z Europą Zachodnią.

reuters, ap, wr