Uciekł z CBA. Trafił do NIK-u

Kiedyś szeregowy policjant, następnie rzecznik CBA. Temistokles Brodowski uciekł z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, gdy szef CBA zaczął tracić grunt pod nogami. Były już rzecznik nie czekał, aż ktoś go usunie i sam odszedł. Dziś pracuje w Najwyższej Izbie Kontroli.

Temistokles Brodowski zrezygnował ze stanowiska, kiedy było już jasne, że zmiany w tej formacji są nieuniknione. Swoją decyzję uzasadnił - w specjalnym oświadczeniu - zapowiedzią dymisji Mariusza Kamińskiego ówczesnego szefa CBA. Kamiński zasłynął między innymi konferencją zorganizowaną wspólnie ze Zbigniewem Ziobrą, na której padły słowa o "zbrodniczej działalność dr G.".

Błyskotliwa kariera

Brodowski uciekł na emeryturę 12 października zeszłego roku. Dzień przed tym jak Tusk odwołał Kamińskiego. Wcześniej były rzecznik pracował w policji. Zaczynał na Dolnym Śląsku. Jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Około 2003 roku nikomu nieznany szeregowy funkcjonariusz trafił do komendy policji w Wołominie. Następna była komenda rejonowa na warszawskiej Pradze-Północ. Szybko awansował i przez chwilę pracował w biurze prasowym Komendy Stołecznej. Nie zagrzał tam długo miejsca, bo już 2007 roku został rzecznikiem CBA.

Tokles Film

Zaraz po awansie do formacji mającej śledzić przestępstwa korupcyjne w mediach pojawiła się informacja jakoby Brodowski handlował pirackimi płytami. Sprawę opisał dziennik "Polska". Według gazety rzecznik miał rozprowadzać pirackie płyty w czasie, kiedy pracował w podwarszawskim Wołominie. - Wydrukował specjalne obwoluty. Piraty filmów, które dopiero wchodziły na ekrany, sprzedawał za złotówkę albo za dwa złote. Każdy miał na okładce tytuł i logo Temistoklesa: Tokles Film - opowiadał "Polsce" dawny współpracownik Brodowskiego.

Rzecznik CBA zaprzeczył tym rewelacjom, a sprawa trafiła do prokuratury. Po kilku miesiącach śledztwa prokuratorzy zdecydowali umorzyć postępowanie z powodu braku dowodów potwierdzających taką działalność.

Praca w NIK

Obecnie Temistoklesa Brodowskiego można spotkać na korytarzach Najwyższej Izby Kontroli. Pracuje w Wydawnictwie NIK - Jest to szeregowe stanowisko cywilne w poligrafii NIK. Nie jest kontrolerem. Zaczął pracę w Izbie w kwietniu 2010 roku. Zajmuje się pomocą w przygotowaniu wydawnictw m.in. w przygotowaniu szaty graficznej oraz pomocą w kolportażu - mówi Paweł Biedziak rzecznik NIK.

Brodowski to już trzeci rzecznik pracujący w Najwyższej Izbie Kontroli. Oprócz niego w NIK-u pracuje również dwóch byłych rzeczników Komendanta Głównego Policji: Paweł Biedziak, który teraz reprezentuje NIK oraz Zbigniew Matwiej obecnie Naczelnik Wydziału Rzecznika Prasowego NIK. W serwisie policyjni.pl także: Zobacz jak ćwiczą antyterroryści [ZDJĘCIA]