Szaleńczą jazdę świeżo zakupionym maluchem zakończył... w rowie

Koniecznie chciał sprawdzić, jaką prędkość jest w stanie rozwinąć jego świeżo zakupiony fiat 126p. Mimo, że zanim wsiadł za kierownicę nie żałował sobie alkoholu, nie miał zamiaru żałować pedału gazu. Czy to z powodu zaćmienia spowodowanego upojeniem alkoholowym, czy z powodu prędkości, jaką rozwinął jego maluch, nagle stracił panowanie nad autem i przejażdżkę zakończył w rowie. 

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 11.00 w Bartoszycach w woj. warmińsko- mazurskim. 21-letni Dawid R. i jego o rok starszy brat wsiedli do fiata 126 p. Obaj byli pijani. Jadąc, kierowca nie żałował gazu. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem, wjechał do przydrożnego rowu i podróż zakończył dachowaniem dosłownie metr przed drzewem.

Badanie alkomatem wykazało, że Dawid R. miał ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie, drugi z mężczyzn 1,7 promila. Żaden z braci nie przyznawał się do kierowania pojazdem, wiec solidarnie obaj wylądowali w policyjnych celach. Nowo nabyty przez nich fiat trafił na parking strzeżony. Po wytrzeźwieniu i ustaleniu, kto kierował, sprawca usłyszy zarzuty. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.

W serwisie policyjni.pl także: Jak dobrze gwałcić dzieci? Pedofil radzi

Więcej o: