Została prostytutką w trakcie pisania doktoratu. Jej historia była bestsellerem

Brytyjska naukowiec Brooke Magnanti ujawniła, że to ona jest autorką bloga "Belle de Jour" opisującego życie prostytutki w Londynie, na podstawie którego napisano serię książek i serial telewizyjny. Tożsamość autorki bloga, który był bardzo poczytny na Wyspach, była jedną z najbardziej dyskutowanych tajemnic literackich w ostatnich latach. Magnanti ujawniła, że prostytutką została w trakcie kończenia swojego doktoratu.

34-letnia Magnanti, jak ujawniła, przeprowadziła się w 2003 roku do Londynu, mając już niemal ukończoną pracę doktorską z neurotoksykologii i wyczekując terminu obrony. Za zaoszczędzone pieniądze chciała żyć w Londynie, oczekując szybkiej obrony, a następnie angażu jako naukowiec. Pieniądze skończyły się jednak wcześniej, niż się spodziewała i zdecydowała się na pracę ekskluzywnej "call girl", czyli prostytutki pracującej za pośrednictwem agencji, wynajmowanej za 300 funtów za godzinę.

Swoje życie jako prostytutki opisała na blogu, który zyskał ogromną popularność na Wyspach Brytyjskich. Belle de Jour (Piękność dnia - także tytuł słynnego filmu Luisa Bunuela z Catherine Deneuve) i opisane w nim historie stały się fundamentem dla scenariusza do serialu telewizyjnego i serii książek, które zostały bestsellerami.

Dziesiątki redakcji gazet, rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych delegowało swoich dziennikarzy do tematu: "Kim jest autorka tego bloga?". Próbowano ustalić, czy opisana historia w ogóle miała miejsce, czy wszystkie fakty są prawdziwe, czy autorem nie jest mężczyzna. O bycie autorem bloga podejrzewano pisarkę Isabel Wolff, dziennikarza Tobyego Younga, czy Rowana Pellinga - byłego redaktora naczelnego "Przeglądu Erotycznego".

Na setkach innych blogów podejmowano dyskusję rozpoczętą przez "Piękność dnia", która w swoich wpisach do końca odmawiała potępienia tego, czym się zajmuje. Prostytucja nie była dla niej wstydliwym zawodem. - Gorzej czułam się z powodu jakości mojego pisania, niż uprawiania seksu dla pieniędzy - pisała na swoim blogu.

Pisany sprawnym językiem blog był szeroko dyskutowany także w kręgach literackich - spekulowano, że autorka może być pisarką; właśnie ze względu na sprawność w posługiwaniu się językiem pisanym. Magnanti miała już doświadczenie w pisaniu w internecie - w trakcie pisania doktoratu udzielała się w dyskusjach naukowych na Twitterze.

Magnanti pracowała jako prostytutka przez 14 miesięcy, po czym dostała angaż jako naukowiec w grupie naukowej jednego ze szpitali w Bristolu.

Zagłosuj! Jak oceniasz rząd Tuska po 2 latach?