Puszki z mięsem sprzed 25 lat na stołach Polaków

Tego mięsa nie powinni jeść ludzie. Do Polski sprowadzono prawie 200 ton szwedzkiej wołowiny i wieprzowiny w puszkach. Aferę ujawnili reporterzy TVN i szwedzkiego dziennika ?Svenska Dagbladet?.

185 ton szwedzkiego mięsa w puszkach, wyprodukowanego na początku lat 80. na potrzeby wojska, trafiło do Polski w 2007 r. Polacy kupili 100 tys. puszek. Nie nadawało się do spożycia przez ludzi. Najpierw od szwedzkiego ministerstwa rolnictwa kupił je szwedzki pośrednik - urzędnicy w umowie zaznaczyli, że puszki z wołowiną i wieprzowiną mogą być użyte jako pokarm dla zwierząt.

Przez kilka lat na mięso nie było chętnych, aż zgłosili się po nie Polacy. Konserwy były przetworzone metodą liofilizacji. Jednak jest ona skuteczna tylko wtedy, kiedy mięso jest chude. Jeżeli jest tłuszcz liofizacja nic nie daje. Analiza chemiczna ustaliła, że mięso jest zepsute. W takiej formie trafiło ono jednak m.in. do sklepów, stołówek w przedszkolach, szkołach i domach starców.