WUG: nie wiemy, jaki był poziom metanu przed katastrofą

W tej chwili nie można potwierdzić, że poziom metanu w kopalni "Wujek-Śląsk" przekraczał normę jeszcze przed wybuchem pożaru - powiedział Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego. Gość Sygnałów Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia powiedział, że weryfikuje informacje o tym, że przekroczono dopuszczalny poziom gazu w kopalni.

Litwa dodał, że trzeba sprawdzić, czy system zabezpieczeń metanometrycznych był sprawny i czy był rozmieszczony zgodnie z zaleceniami. Najważniejsze w dochodzeniu do przyczyn tragedii - zdaniem prezesa Wyższego Urzędu Górniczego - będą przesłuchania świadków. Jak powiedział Litwa - nie da się bowiem najprawdopodobniej odtworzyć niektórych zapisów czujników metanu, gdyż sprzęt ten mógł zostać zniszczony podczas pożaru. - Komisja powypadkowa zbada dogłębnie wszystkie okoliczności tego zdarzenia - zaznaczył Litwa.

Prezes WUG powiedział, że dochodzą do niego niepokojące sygnały o zagrożeniach, na jakie są narażani górnicy. Zapewnił, że wszelkie - nawet anonimowe doniesienia o zaniedbaniach w kopalni - są badane przez Wyższy Urząd Górniczy.

W pożarze metanu w kopalni "Wujek-Śląsk" zginęło 13 osób. Okolicznościami wypadku zajęła się komisja złożona z ekspertów górniczych. Śledztwo prowadzi również katowicka prokuratura. Czy w kopalni nie doszło do nadużyć sprawdza również Państwowa Inspekcja Pracy.