Irański prezydent: Holokaustu nie było. USA oburzone

Prezydent Iranu znów powtarza, że Holokaust jest kłamstwem i był tylko pretekstem, który umożliwił stworzenie państwa żydowskiego. Administracja Obamy potępiła go za to.

Prezydent Iranu daje upust swoim fobiom. Mahmud Ahmadineżad powtarza, że Holokaustu nie było. Dziś wypowiedział się w Teheranie z okazji obchodzonego tu od 30 lat w każdy ostatni piątek ramadanu - muzułmańskiego miesiąca postu - dnia solidarności z narodem palestyńskim, "Dnia Jerozolimy".

Irański prezydent powiedział, że "Holokaust stanowił fałszywy pretekst do stworzenia reżimu syjonistycznego (...). To kłamstwo, oparte na nieudowodnionych, mitycznych twierdzeniach (...) Konfrontacja z reżimem syjonistycznym stanowi narodowy i religijny obowiązek. Samo istnienie tego reżimu stanowi obrazę ludzkiej godności" - mówił Ahmadineżad.

Administracja prezydenta Obamy ostro potępiła te słowa. Biały Dom w specjalnym oświadczeniu pisze, że to świadectwo "ignorancji i nienawiści". Zachowanie Ahmadineżada nie pomoże "wyjściu Iranu z międzynarodowej izolacji".

Iran nie uznaje istnienia Izraela. Sam Ahmadineżad w październiku 2005 roku wzywał do wymazania Izraela z mapy" i - podobnie jak dziś - określił Holokaust "mitem".