Choć jak podkreślał Jarosław Gowin doniesienia amerykańskich mediów to "zapowiedź decyzji", ale dla niego zmiana stanowiska amerykańskiej administracji nie jest żadnym zaskoczeniem. - Od początku, jeszcze przed wyborami, widać było że ekipa Baracka Obamy bardzo sceptycznie odnosi się do tej koncepcji. A już szczególnie sceptycznie odnosi się do umieszczenia elementów w Europie Środkowej - mówił w Poranku Radia TOK FM.
Nie będzie tarczy antyrakietowej w Polsce | wideo
Według posła Platformy Obywatelskiej "widać że nasz region świata nie spędza snu z powiek ekipie Obamy". - My wypadliśmy z kręgu państw nawet trzeciego rzędu, jeśli chodzi o zainteresowanie przywódców amerykańskich. Trzeba się więc skupić na wzmocnieniu polskiej pozycji w UE - dodał.
Decyzja amerykańskiej administracji zostanie wykorzystana zapewne przez przeciwników rządu Donalda Tuska. Ale zdaniem Gowina "to nie jest porażka rządu". - Nawet mgła w Warszawie też może być tak odczytywana. W tej sprawie i rząd i PiS i prezydent zajęli bardzo zbliżone stanowisko - mówił gość Poranka Radia TOK FM.
Według Gowina rząd nie ma sobie nic do zarzucenia. - Do końca twardo negocjowaliśmy warunki umowy. Także dlatego, że mieliśmy świadomość jakie stanowisko w tej sprawie ma ekipa Obamy - podkreślał.
Tych którzy winą za decyzję Amerykanów chcieliby obarczyć rząd PO-PSL poseł Gowin zapytał. - A jakie my możemy mieć narzędzia nacisku, jeśli chodzi o budowę tarczy antyrakietowej?
Lubin. Protestujący rzucali kamieniami i koktajlami Mołotowa. 40 osób zatrzymanych [ZDJĘCIA]
"Zalew chamstwa" nad polskim morzem. Prof. Simon: Ci turyści już trafiają do mojej kliniki
PiS przegrywa szczepionkową wojnę. Ostatnią nadzieją prezes Kaczyński. "Na pewno zostanie mocno zaangażowany"
Fundacja Godek składa projekt ustawy "Stop LGBT". Chce zakazać marszów równości. Co zapisano w ustawie?
Gdynia. Mężczyzna groził wysadzeniem promu. Trwa akcja służb