Korupcja w ZUS. Jeden się przyznaje

Prezes ZUS Sylwester R. i szef szczecińskiego oddziału Tadeusz D. nie przyznają się do winy. Były już prezes R. po 3,5 godzinnym przesłuchaniu usłyszał 6 zarzutów o korupcję. Do winy przyznał się trzeci z zatrzymanych, wiceszef oddziału w Szczecinie Jan A.

Sylwestrowi R. grozi do 8 lat więzienia. W przypadku, gdy dodatkowo dopuścił się za łapówkę działania sprzecznego z prawem, może spędzić nawet 10 lat w więzieniu.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezes przyjął liczne korzyści majątkowe m. in. telewizor, blachę na budowę dachu, czy pobyt w hotelu.

Obrońca R. mec. Marek Mikołajczyk nie chciał zdradzić dokładnej treści zarzutów. Dodał, że skala korzyści nie przekraczała jednostkowo 10 tys. zł.

Mikołajczyk powiedział, że b. prezes przyjaźnił się od lat z dyrektorem szczecińskiego ZUS Tadeuszem D. - Ale mój klient podkreślał, że zawsze umiał oddzielić sprawy prywatne od służbowych - zaznaczył.

Oprócz prezesa ZUS, ABW zatrzymała wczoraj cztery inne osoby: wspomnianego już dyrektora szczecińskiego oddziału ZUS Tadeusza D., jego zastępcę Jana A., kierownika referatu remontów, inwestycji i zamówień publicznych szczecińskiego Oddziału ZUS Leszka Sz. oraz biznesmena Henryka M.

- Prawa ręka dyrektora szczecińskiego oddziału Zakładu, Jan A. przyznał się do winy - podało TVN24.

Jeszcze dziś śledczy zdecydują o ewentualnych środkach zapobiegawczych wobec zatrzymanych.

Ranking Posłów ''Polityki'' 2009. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: