Data rozszerzenia Unii już za pół roku?

Mam nadzieję, że negocjacje zajdą tak daleko, że pozwolą nam na wyznaczenie daty rozszerzenia Unii na szczycie w Göteborgu - powiedziała wczoraj w Brukseli szefowa szwedzkiej dyplomacji Anna Lindh

Data rozszerzenia Unii już za pół roku?

Mam nadzieję, że negocjacje zajdą tak daleko, że pozwolą nam na wyznaczenie daty rozszerzenia Unii na szczycie w Göteborgu - powiedziała wczoraj w Brukseli szefowa szwedzkiej dyplomacji Anna Lindh

- Dziś jest jednak za wcześnie, by przesądzić, czy tak się stanie - mówiła. Szwedzcy dyplomaci precyzowali, że w czerwcu 2001 na szczycie w Göteborgu przywódcy dokonają przeglądu postępów w negocjacjach i ustalą dalsze kroki, być może nawet ścisły kalendarz i datę członkostwa dla krajów, które będą zaawansowane w negocjacjach.

Występując przed korespondentami światowych mediów w Brukseli, Lindh zapewniła, że "pierwszym i najważniejszym" priorytetem szwedzkiego przewodnictwa w Unii będzie rozszerzenie. W negocjacjach z kandydatami nastąpi przełom, ci kandydaci, którzy będą negocjowali sprawniej i przygotowywali się lepiej, zajdą znacznie dalej niż inni.

Lindh zapewniła, że Sztokholm dogadał się już z następującymi po Szwecji przewodnictwami - belgijskim i hiszpańskim - w sprawie szybszego posuwania się w negocjacjach, niż przewidziała w swym kalendarzu Komisja Europejska.

Za przewodnictwa Szwedów w Unii Polska chce zamknąć 11 rozdziałów rokowań (przez ostatnie dwa lata zamknęliśmy 13 i to łatwiejszych). Jak przyznał wczoraj w Brukseli szef UKIE Jacek Saryusz-Wolski, "Szwedzi są spokojni i ambitni" i, co ważniejsze, nie mówią "nie".

Jacek Pawlicki, Bruksela