Sejmowa komisja etyki zwróciła uwagę Wrzodakowi

Sejmowa Komisja Etyki zwróciła uwagę sekretarzowi klubu LPR Zygmuntowi Wrzodakowi za wypowiedź podczas debaty nad expose premiera, iż wicepremier Marek Pol zmuszał zarząd Daewoo-FSO do "ogromnych zwolnień". Wrzodak zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji.

Sejmowa komisja etyki zwróciła uwagę Wrzodakowi

Sejmowa Komisja Etyki zwróciła uwagę sekretarzowi klubu LPR Zygmuntowi Wrzodakowi za wypowiedź podczas debaty nad expose premiera, iż wicepremier Marek Pol zmuszał zarząd Daewoo-FSO do "ogromnych zwolnień". Wrzodak zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji.

"Dzisiaj dostałem pismo, że komisja zwróciła mi uwagę. Odwołam się od tej decyzji do marszałka Sejmu. Mam materiały z których wynika, że pan Pol kłamał, mówiąc o sytuacji w fabryce samochodów osobowych Daewoo" - powiedział w środę Wrzodak.

We wniosku Pola do Komisji Etyki chodziło o wypowiedź Wrzodaka podczas zadawania pytań do członków rządu w debacie nad expose premiera. Wrzodak powiedział wówczas, że Pol, gdy był szefem Rady Nadzorczej Daewoo-FSO, "zmuszał ten zarząd do ogromnych zwolnień, i prawie 60 proc. ludzi z tej fabryki zostało zwolnionych".

Pol odpowiedział, że był przez kilka miesięcy członkiem Rady Nadzorczej Daewoo-FSO, ale nigdy nie był jej przewodniczącym. Zapewnił też, że nie podejmował żadnej decyzji dotyczących zwolnień, choćby dlatego, że nie leżały one w gestii Rady.

"Są granice łgarstw, które można z tej trybuny opowiadać" - rozpoczął swoją ripostę Pol. "Są granice przyzwoitości, które pan przed chwilą przekroczył" - dodał, zapowiadając wniosek do Komisji Etyki.

Posłowie mają dwa tygodnie na odwołanie się od decyzji Komisji Etyki do prezydium Sejmu.