Co się stało z umową Grasia?

"Rzeczpospolita" ustaliła, że w księgach wieczystych willi w Zabierzowie, którą wynajmuje Paweł Graś, brak jest informacji o umowie o świadczeniu wzajemnym między rzecznikiem rządu a właścicielem budynku.

Paweł Graś utrzymuje, że opiekuje się willą w zamian za możliwość nieodpłatnego mieszkania w niej. Według gazety taka umowa powinna być odnotowana w księdze wieczystej nieruchomości, bowiem stanowi obciążenia dla niej.

Co więcej, jak pisze "Rzeczpospolita", nie jest znany obecny właściciel willi. Towarzystwo Gospodarcze Agemark z Tychów, które było jej właścicielem, nie istnieje od 20 lat. Z dokumentów KRS, do których dotarł dziennik, nie wynika, kto, kiedy i za ile kupił zamieszkiwany przez rodzinę Grasiów pałacyk w Zabierzowie.

Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", do wyjaśnienia tej sprawy przystępują urzędnicy skarbowi z Oświęcima. Jeśli doszukają się nieprawidłowości, mogą podjąć decyzję o wszczęciu postępowania podatkowego.