Pijana Cugier-Kotka pobiła się z policjantami

Znana ze spotów PO i PiS aktorka Anna Cugier-Kotka znów pojawia się w mediach w niepochlebnej roli. Według stołecznej policji w poniedziałek w południe do sądu, w którym miała odpowiadać jako świadek, przyszła pijana i gdy odmówiono jej wstępu wdała się bójkę. - O żadnym takim incydencie nic mi nie wiadomo - powiedziała Cugier-Kotka "Dziennikowi".

Incydent potwierdza Marcin Szyndler ze stołecznej policji. W rozmowie z Gazeta.pl powiedział, że do awantury doszło przy "bramce" prowadzącej do budynku sądu na warszawskiej Woli. Pracownik sądu wezwał funkcjonariuszy do Cugier-Kotki, która nie chciała się poddać się kontroli. Policjant poczuł alkohol od aktorki, chciał przebadać ją alkomatem (nie można brać udziału w procesie "po spożyciu"). Aktorka miała wyzywać policjanta.

- Była wulgarna i agresywna wobec funkcjonariusza. Kobieta miała kilkakrotnie uderzyć go długopisem i pomazać mu koszulę. Doszło do służbowego użycia siły - relacjonuje Szyndler. Okazało się, że Cugier-Kotka była pijana. Według Szyndlera miała "grubo" ponad promil alkoholu.

Wczoraj nie można było jej przesłuchać. Dopiero dziś wolscy policjanci mieli rozmawiać z aktorką. Marcin Szyndler nie zna szczegółów. Nie wiadomo zatem, czy aktorce zostały postawione jakieś zarzuty.

Aktorka stała się znana po tym, jak w czerwcu miało dojść do napaści na nią. Aktorka najpierw opowiedziała o tym w mediach, a dopiero kilka dni później wykonała obdukcję i zgłosiła sprawę policji. W międzyczasie pojawił się szereg wątpliwości co do prawdziwości zeznań aktorki spotów PO, a później PiS.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zabrał wówczas głos stwierdzając, bez żadnych podstaw, że aktorkę pobili zwolennicy Platformy Obywatelskiej.