Chiny: Protesty także w Kaszgarze

Protesty rozpoczęte wczoraj w Urumczi - stolicy ujgurskiego regionu autonomicznego Sinkiang (Xinjiang), na zachodzie Chin, przeniosły się do następnego miasta - twierdzą obserwatorzy.

Agencja AP cytuje ujgurskiego świadka, który twierdzi, że był wśród 300 demonstrantów w mieście Kaszgar, których otoczyła policja. - Krzyczeliśmy na siebie, ale nie doszło do szarpaniny - powiedział. Do zdarzenia doszło przed meczetem. Protest potwierdza Maimaiti - pracownik świątyni.

140 zabitych w Urumczi

Do poważnych zamieszek doszło wczoraj

w Urumczi - stolicy ujgurskiego regionu autonomicznego Sinkiang (Xinjiang), na zachodzie Chin. Podaje się liczbę 156 zabitych. Kilkaset osób jest rannych, wiele aresztowane. To miała być pokojowa manifestacja.

Władze chwalą się, że udało im się zatrzymać dziesięciu najważniejszych organizatorów wiecu. Informację podała rządowa agencja Xinhua, powołując się na lokalny departament bezpieczeństwa.

Protestujący domagają się wyjaśnienia śmierci dwóch robotników - Chińczyka narodowości Han i Ujgura. Pod koniec czerwca w jednej z fabryk doszło do zamieszek na tle etnicznym. Chińska policja poinformowała, że zginęło w nich 2 robotników, jednakże część Ujgurów z Urumczi uważa, że ofiar było znacznie więcej.