Pierwsze zdjęcia cudownie ocalałej z katastrofy Airbusa

Pokazujemy pierwsze zdjęcia 14-letniej Bayi Bakari, prawdopodobnie jedynej ocalałej pasażerki jemeńskiego Airbusa. Francuskie władze dementują też odnalezienie czarnych skrzynek z samolotu.

Nastolatka pochodzi z Marsylii i na Komory leciała z matką. Jest prawdopodobnie jedynym ocalałym pasażerem Airbusa A310, który we wtorek rozbił się u wybrzeży Komorów na Oceanie Indyjskim.

Dziewczynkę wyłowiono z wody, w której pływała wśród ciał i szczątków samolotu. Ojciec nastolatki powiedział dziennikarzom, że córka została wyrzucona z samolotu, a potem utrzymała się na wodzie do czasu pojawienia się ratowników.

Baya Bakari przebywa w szpitalu w Moroni, stolicy Komorów. Jej stan jest dobry.

Nie znaleziono czarnych skrzynek

Poszukiwania na miejscu katastrofy trwają nadal. Francuskie władze zdementowały dzisiaj jednak informacje o namierzeniu sygnału z czarnych skrzynek Airbusa. Według przedstawicieli Paryża, odnalezione urządzenie to radiopława - nadajnik radiowy, podający swoją pozycję.

Na pokładzie samolotu znajdowały się 153 osoby, w tym 11 członków załogi. Na liście pasażerów nie było Polaków.

Lot rozpoczął się w Paryżu na pokładzie innego samolotu - Airbusa A330. Samolot wylądował najpierw w Marsylii, a następnie w stolicy Jemenu Sanie. Tam pasażerowie przesiedli się do Airbusa A310, należącego do jemeńskich linii lotniczych Yemenia Air. Maszyna zniknęła z radarów 3 kilometry od planowanego miejsca lądowania. Według BBC panowały wtedy trudne warunki atmosferyczne, wiał silny wiatr.

Według informacji producenta, Airbus A310-300, który rozbił się u wybrzeży Komorów, miał 19 lat. Od 1999 roku był własnością jemeńskich linii lotniczych. W trakcie ponad 17 tysięcy lotów "wylatał" 52 tysiące godzin.

To kolejna katastrofa Airbusa w tym miesiącu. 1 czerwca na Atlantyku w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach rozbiła się maszyna linii Air France. Zginęli wszyscy pasażerowie oraz załoga - łącznie 228 osób.