Więcej żab? Nie! Bo to symbol nietolerancji

Na bielskich ulicach miały się pojawić rzeźby żab. To jeden z pomysłów na promocję miasta. Czy taki pomysł może wzbudzać kontrowersje? Okazuje się, że może.

Jednym z najpiękniejszych bielskich budynków jest kamienica Pod Żabami. Powstała na początku XX wieku, zaprojektował ją architekt z Białej - Emanuel Rost junior. Kiedyś była tam winiarnia Rudolfa Nahowskiego. Fasada kamienicy jest bardzo kolorowa i bogato zdobiona. Jej portal wieńczy rzeźba przedstawiająca ucztujące żaby w kolorowych frakach i spodniach. Jedna trzyma fajkę i kieliszek, druga gra na mandolinie.

Kamienica zachwyca turystów odwiedzających miasto. Bielska rzeźbiarka Lidia Sztwiertnia zaproponowała wykorzystanie żab do promocji miasta. Przygotowała modele w różnych pozach, które miały stanąć na ulicach miasta, np. przed Teatrem Polskim żaba komediantka.

Pomysł spodobał się bielskim urzędnikom. Zaczęli nawet myśleć o wytyczeniu w mieście szlaku żab. Grażyna Staniszewska, propagatorka jazdy na dwóch kółkach i organizatorka Rodzinnych Rajdów Rowerowych, zaproponowała, by w mieście stanęły także figurki żab na rowerach. Staniszewska, która kończy działalność w Parlamencie Europejskim i angażuje się w działalność Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia, zapowiedziała, że jednym z pierwszych zadań nowego stowarzyszenia będzie właśnie zdobycie pieniędzy na stawianie żabich rzeźb.

Pomysł spodobał się także mieszkańcom. - To byłoby wreszcie coś innego, wesołego, odróżniającego nas od innych miast - uważa bielszczanka Jagoda Konior. - Coś się zaczęło zmieniać na lepsze, po pomniku Reksia to kolejny fajny, ciekawy pomysł - dodaje.

Czy pomysł promowania Bielska-Białej poprzez żaby może budzić kontrowersje? Okazuje się, że tak! Jeden z najbardziej znanych bielskich historyków, dr Jerzy Polak, autor wielu książek o historii regionu i były dyrektor bielskiego muzeum, alarmuje, że żaby na portalu kamienicy są nie tylko ozdobą. Powód, dla jakiego się tam pojawiły, wcale nie przyniósł miastu dumy.

- Żaby były symbolem religijnej nietolerancji wymierzonej w ewangelików. Nie bez powodu umieszczono je na kamienicy naprzeciwko ewangelickiego kościoła w Białej - mówi historyk. Napisał już w tej sprawie list do bielskiego magistratu. Jego zdaniem pomysł promocji miasta przez żaby nie jest najszczęśliwszy jeszcze z innego powodu. Są one symbolem miejscowości tzw. Żabiego Kraju, ciągnącego się od Skoczowa po Zator. Bielsko-Biała z żabami ma niewiele wspólnego.

Bielscy urzędnicy zastanawiają się teraz nad dalszym losem pomysłu. - W sprawach historii regionu, a zwłaszcza Bielska-Białej, dr Polak jest jednym z największych autorytetów - przyznaje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego magistratu. - Na pewno jego opinia zostanie wzięta pod uwagę - dodaje.

Zgodnie z zapowiedziami bielskiego prezydenta Jacka Krywulta w tej sytuacji najprawdopodobniej zamiast wielu figurek żab w mieście staną najwyżej jedna, dwie.

Promocja przez szubienicę?: Szczyrkowskich wisielców odwiedziła policja