Gazety o wyborach: europejski marazm

- Wyższa niż spodziewana frekwencja, mocna PO i PiS, klęska Libertasu, frakcja socjalistów osłabiona, chadecy jeszcze silniejsi - tak w skrócie największe polskie tytuły omawiają niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego.

Dzień po eurowyborach: nieoficjalne wyniki, komentarze: czytaj relację na żywo

"Gazeta Wyborcza" : Europa skręca w prawo

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" podkreślają: "frekwencja przekroczy fatalne 20,4 proc. sprzed pięciu lat" - to ich zdaniem umiarkowany sukces Polski, bo zwiększyliśmy frekwencję, ale i tak nadal daleko nam do europejskiej średniej, która wynosi 43,2 proc.

Niestety tegoroczny ogólnoeuropejski wynik jest najgorszy w historii wyborów do europarlamentu.

Jak podkreślają dziennikarze, Europa wybrała: "skręt w prawo". Po wyborach "wzmocni się największa frakcja chadeków (Europejska Partia Ludowa), osłabną socjaliści". Niemal wszędzie chadeckie partie wyprzedziły socjalistów: "Chadecy dobrze wypadli we Francji (UMP Sarkozy'ego - 28 proc.), w Hiszpanii (opozycyjna Partia Ludowa, 42 proc., wygrała z socjalistami Zapatero - 39 proc.) i w Polsce (Platforma i PSL należą do chadeckiego klubu). Nad Renem CDU/CSU kanclerz Angeli Merkel może zdobyć 38 proc. głosów, zdecydowanie przed socjaldemokratami z 21 proc".

- W wielu krajach w siłę urosły partie skrajnie prawicowe i eurosceptyczne - czytamy. Sukces osiągnęły m.in. w Holandii, Danii, Austrii i na Węgrzech. Jednak jak podkreślają dziennikarze "Wyborczej", "katastrofą skończył się projekt Libertas Declana Ganleya". Partia w całej Unii zdobędzie prawdopodobnie jedynie kilka mandatów, a do ostatniej chwili nie było pewne czy sam Ganley zostanie wybrany.

"Polska The Times": Platforma zwycięzcą wyborów do PE!

- Platforma Obywatelska zwyciężyła w wyborach do Parlamentu Europejskiego - ogłasza "Polska The Times". - Zdobyła 45,3 proc. wyborców. PiS - 29,5 proc. Do europarlamentu weszły jeszcze SLD-UP - 12 proc. głosów wyborców i PSL - 7,9 proc. - czytamy.

Co ciekawe, dziennikarze donoszą, że dane szacunkowe publikowane w TVP Info sugerowały, że "PSL nie weszło do europarlamentu, zdobywając zaledwie 2,7 proc. głosów".

"Rzeczpospolita": Platforma najsilniejsza, mandaty dla czterech partii

W "Rzeczpospolitej" czytamy, że mandat do europarlamentu uzyskało 51 Polaków. 51 mandat zdobyła Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, która "uzyskała - według wstępnych wyników - poparcie ponad 8 proc. wyborców".

Będzie to pierwszy raz kiedy litewska Polonia wprowadzi do Parlamentu Europejskiego swojego przedstawiciela. "Rzeczpospolita" podkreśla, że wybory są sukcesem dla Platformy Obywatelskiej oraz PiS. - To wielka rzecz poprawić wynik w warunkach kryzysu - dziennikarze cytują Donalda Tuska. Nie brakuje też stonowanego komentarza lidera PiS: "Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy w atmosferze, jaka powstała w Polsce w ostatnich czasach, mieli odwagę głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Nie jest źle".

Specjalna relacja "Rzeczpospolitej" ze sztabu PiS donosi, że działacze nie pili szampana, ale jednak sondaże nie pogorszyły im humoru. - - Kiedy klaszczemy? - pytał kolegę jeden z posłów chwilę po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników. A potem uściskał córkę. - Jeszcze żyjemy - mówił - relacjonuje dziennikarka.

"Dziennik": Platforma pewnie pokonuje PiS, reszta w tyle

Z artykułu "Dziennika" dowiadujemy się, że na wyborczy sukces - poza PO i PiS - mogą liczyć także ludowcy. - Plan minimum został wykonany. Jeżeli sondaże dają nam 7 proc. to w końcowych wynikach możemy zbliżyć się do 10 proc. - dziennikarze cytują wypowiedź Eugeniusza Kłopotka. Jak podkreślają, "doświadczenie uczy, że sondaże zawsze niedoceniają ludowców". Wszystko dlatego, że ankieterzy mają kłopot z dotarciem do wyborców z wsi.

Z informacji "Dziennika" wynika, że do europarlamentu nie dostało się sześć komitetów. - "Porozumienie dla Przyszłości" Centrolewica - 1,3 proc., UPR - 1,1 proc., Libertas - 1 proc., Samoobrona - 1 proc., Prawica Rzeczypospolitej - 0,6 proc., Polska Partia Pracy - 0,4 proc. - wyliczają dziennikarze.

Wszystkie tytuły zgodnie oceniają, że wybory przebiegały bardzo spokojnie i - jak ocenił szef Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz: "Nie było poważniejszych incydentów".