Eurosceptycy triumfują w eurowyborach

W Wielkiej Brytanii eurowybory najpewniej zakończą się sukcesem eurosceptycznych konserwatystów i nacjonalistów. Podobnie jest w Holandii.

Eurowybory w Wielkiej Brytanii stały pod znakiem skandalu refundacyjnego . Wpłynął on bardzo na wynik wyborów. Jak podała "Gazeta Wyborcza", wg sondaży przedwyborczych, zwycięży Partia Konserwatywna, na którą zagłosowałby co czwarty wyborca. Drugie miejsce zajęłaby eurosceptyczna UK Independence Party (18 proc.), a trzecie rządząca Partia Pracy (16 proc.).

Eurowybory w Holandii zakończyły się sukcesem populistycznej Partii dla Wolności. Zanotowała drugi wynik - 17 proc. poparcia - i prawdopodobnie zdobędzie 4 mandaty na 25 możliwych do zdobycia - podaje internetowe wydanie gazety "De Telegraaf".

W wyborach zwyciężył Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny, zdobywając prawie 20 proc. głosów, co powinno mu dać 5 mandatów. Trzecia była Partia Pracy (13 proc.), a czwarta liberalna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (11 proc.). Te dwie partie powinny zdobyć po 3 mandaty, podobnie jak liberalna Partia D66 i GroenLinks. Do europarlamentu powinni dostać się też socjaliści i kandydaci koalicji partii protestanckich. Dwie rządzące partie - Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny i Partia Pracy - prawdopodobnie stracą odpowiednio dwa i cztery mandaty.

Podanie wyników eurowyborów przez Holandię, przed zakończeniem głosowania we wszystkich krajach, jest zdaniem Komisji Europejskiej nielegalne. Już wczoraj Komisja skrytykowała za to Holandię .

Więcej o wyborach w tym kraju znajdziesz tutaj