Bułgaria: 500 kibiców protestowało przed ambasadą RP

Około 500 kibiców klubu Lewski Sofia skandowało przed polską ambasadą w stolicy Bułgarii hasła przeciwko przekazaniu matce dzieci, których ojcem jest Bułgar. Polce udało się odzyskać córkę, natomiast syn pozostaje pod opieką ojca.

Polski konsul w Sofii Wojciech Gałązka powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że manifestacja była krótka i miała spokojny przebieg. Według konsula kibice, którzy świętowali zdobycie przez Lewskiego tytułu mistrza Bułgarii w piłce nożnej, zostali prawdopodobnie przez kogoś zainspirowani. Kibice mieli ze sobą transparenty wzywające do pozostawienia dzieci w Bułgarii.

Kilka godzin wcześniej przed ambasadą przeciwko odebraniu dzieci protestowało około trzydziestu osób.

Bułgarska minister sprawiedliwości Miglena Taczewa zapewniła, że działania zmierzające do odzyskania dzieci przez matkę były zgodne z prawem. Skrytykowała też bułgarskie media za nieobiektywne przedstawianie sprawy.

Bułgarski sąd przyznał Polce prawo do opieki nad dziećmi. Ojciec - Bułgar - deklarował początkowo, że odda je dobrowolnie. Kiedy jednak w miniony poniedziałek matka wraz ze służbami konsularnymi przyjechała po dzieci, mężczyzna zwołał sąsiadów, aby utrudnić procedurę. Doszło do szamotaniny. Matce udało się odzyskać córkę - dziecko jest już w kraju - natomiast syn pozostaje u ojca w Bułgarii.