Skradziono tablicę UPR. "To nie może być przypadek"

Nieznani sprawcy ukradli mosiężną tablicę informacyjną z budynku warszawskiej siedziby Unii Polityki Realnej. Lider UPR Bolesław Witczak powiedział IAR, że zniknięcie tablicy nie mogło być przypadkowe. Tablica ważyła dziesięć kilogramów i była dużych rozmiarów, a sprawcy wyrwali ją razem z fragmentami muru.

Witczak nie wyklucza, że UPR stał się obiektem ataku politycznych przeciwników. Wyznał, że otrzymywał już w poczcie elektronicznej zapowiedzi walki z UPR na różne sposoby. Autorami listów byli sympatycy skrajnych lewicowych ugrupowań. Witczak przyznał, że możliwe jest też, iż tablica została wyrwana przez zwykłego złodzieja. Cena mosiądzu w skupie to około 9 złotych za kilogram.

Kandydat UPR do Europarlamentu zgłosił już sprawę kradzieży tablicy na policję. Witczak dodał, że ostatni raz widział tablicę w nocy, kiedy opuszczał siedzibę UPR, jej brak zauważono dopiero w południe po konferencji prasowej.