Czuma pojechał do USA poskarżyć się

Andrzej Czuma, minister sprawiedliwości, pojechał do USA załatwić swoje prywatne sprawy. Jak dowiedział się "Newsweek", wykorzystał jednak do tego spotkanie z wysokiej rangi urzędnikiem.

Andrzej Czuma pojechał do Stanów Zjednoczonych na tydzień, żeby załatwić sprawę swoich słynnych już długów. Biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości zapewniło tygodnik "Newsweek", że podróż miała charakter prywatny i była finansowana przez Czumę.

Przy okazji pobytu w USA Czuma spotkał się jednak z Lisą Madigan, Prokuratorem Generalnym Stanu Illinois. Według "Newsweeka" poskarżył się jej na portal ProgressForPoland.com i ludzi z nim związanych, m.in. Andrzeja Jarmakowskiego i Piotra Dąbrowskiego.

Czuma domaga się od władz amerykańskich, żeby usunęły z portalu teksty o jego długach oraz dokumenty sądowe z jego danymi, m.in. numerem ubezpieczenia.

Andrzej Jarmakowski już zapowiedział, że żadnych dokumentów nie usunie, bo są to materiały i tak dostępne publicznie. To, co robi Czuma traktuje jako próbę zastraszenia portalu.

Dziennikarze "Newsweeka" zapytali biuro prasowe ministerstwa, dlaczego Czuma wykorzystał spotkanie z amerykańskim wysokim urzędnikiem do załatwienia prywatnej sprawy. Nie otrzymali odpowiedzi na to pytanie.

Andrzej Czuma był w Stanach Zjednoczonych w dniach od 29 kwietnia do 6 maja.

Więcej o wizycie Czumy w USA w tygodniku "Newsweek"