Połowa Strefy Gazy na bezrobociu

Rządzący w Strefie Gazy Hamas twierdzi, że bezrobocie w Strefie Gazy wynosi już 65 procent. Kryzys pogłębia się tam od dwóch lat. Najpierw Hamas siłą przejął kontrolę nad terytorium, a Izrael w styczniu je zbombardował. Tel Awiw i Kair nadal blokują granice. Pozwalają jeydnie na częściowy wwóz pomocy humanitarnej.

Według ministra pracy z ramienia Hamasu w półtoramilionowej Strefie Gazy aż 65 procent ludzi jest bezrobotnych. W związku z tym 80 procent żyje poniżej poziomu ubóstwa i zależy od pomocy humanitarnej dostarczanej przez ONZ-owską organizację pomocową UNRWA.

Podczas konferencji darczyńców w lutym Zachód zgromadził 4 i pół miliarda dolarów na pomoc dla Strefy. Jednak, według przedstawicieli ONZ w Gazie, do tej pory pieniądze te nie zostały wykorzystane z powodu blokady granic. Mimo że izraelska ofensywa zakończyła się trzy miesiące temu Palestyńczycy nadal nie otrzymali wystarczającej pomocy. Cześć tych, którzy stracili domy, znalazła miejsca w namiotowych obozach. Reszta pozostaje na gruzach swoich domów. Nie mogą ich odbudować, bo brakuje materiałów budowlanych. Niektórzy zaczęli budować domy z gliny.

Izrael blokuje Strefę Gazy, gdyż obawia się, że Hamas wykorzysta pieniądze i materiały budowlane do zbrojenia się.